„Nature”: plagiat premiera. Premier: wina prezydenta
Jeden z bardziej szanowanych magazynów naukowych włączył się w walkę polityczną w Rumunii. Według magazynu „Nature” premier Victor Ponta splagiatował swoją pracę doktorską.
2012-06-19, 10:47
Swoje oskarżenie „Nature” oparło na dokumentach, które dziennikarze mieli pozyskać od rumuńskiego blogera, którego nie opisano z nazwiska. Te miały wskazywać, iż ponad połowa doktoratu obronionego przez Pontę w 2003 roku, była faktycznie pracami dwóch innych prawników.
Ponta obronił się z prawa pisząc o Międzynarodowym Trybunale Karnym.
Rumuńska agencja Agerpres podała informację, że premier Ponta zaprzeczył oskarżeniu i zapowiedział, że jest w stanie poddać swoją pracę „wszelkim sprawdzianom”. Według niego skandal miał zostać wywołany przez jego przeciwnika politycznego, prezydenta Traiana Basescu. - Jedyne czego żałuję to to, że nie wymieniłem cytowanych autorów na dole każdej strony, ale umieściłem ich w bibliografii na końcu pracy - mówił na konferencji prasowej szef rządu. - Jeśli komisja uzna to za błąd, zapłacę za to tytułem doktora - dodał.
Ponta, o czym w swoim artykule „Nature” też wspomina, ledwie zdążył się wykaraskać ze skandalu, jaki wywołał plagiat udowodniony jednemu z jego ministrów. Ioan Mang, który szefował resortowi edukacji, został w związku z tym odwołany. Co ciekawe, Mang był drugim wyborem premiera na to stanowisko, jednak wytypowany przez niego kandydat również był oskarżany o plagiat.
Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>
sg