Ekstradycja z USA. Znany zapaśnik z zarzutami
Zarzuty dotyczące przywłaszczenia mienia na łączną kwotę blisko 370 tys. zł postawiła Prokuratura Okręgowa w Lublinie b. sportowcowi, Romanowi W., który został wydany polskiemu wymiarowi sprawiedliwości po ekstradycji z USA.
2013-04-04, 13:23
- Prokuratura wystąpiła do sądu o aresztowanie podejrzanego - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska.
Według ustaleń prokuratury 57-letni obecnie Roman W. w latach 1993-94 w Piotrkowie Trybunalskim, jako prezes spółki "Roman", przywłaszczył sobie 188,8 tys. zł pochodzących ze sprzedaży artykułów sportowych, a także 119,9 tys. zł zaliczek, które należały się spółce.
W 1994 r., także w Piotrkowie Trybunalskim, jako prezes spółki "Romano American Car" miał przywłaszczyć sobie 99 antyradarów oraz ponad 9 tys. płyt kompaktowych o łącznej wartości ponad 60 tys. zł, należące do spółki.
Przesłuchany w lubelskiej prokuraturze Roman W. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.
REKLAMA
***
Roman W. jako zapaśnik osiągał sukcesy w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. W 1994 r. wyjechał do USA, gdzie pracował m.in. jako trener zapasów. Strona polska w 2006 r. wystąpiła z wnioskiem o jego ekstradycję. Zgodę na wydalenie wydał sąd okręgowy w Arizonie.
Wniosek o ekstradycję obejmował także zarzut dotyczący współudziału Romana W. w wyłudzeniu w 1993 r. kredytu w wysokości miliona złotych z Powszechnego Banku Kredytowego w Wyszkowie. Jednakże amerykański sąd w tym zakresie nie zgodził się na ekstradycję.
- Będziemy jeszcze analizowali prawne możliwości postawienia tego zarzutu. Przedawnia się on dopiero w 2018 roku - zaznaczyła Syk-Jankowska.
REKLAMA
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
mr
REKLAMA