Polacy gotowi odwoływać włodarzy? Nowy sondaż po referendum w Krakowie

41 proc. Polaków poparłoby odwołanie swojego prezydenta miasta, burmistrza lub wójta, gdyby w ich mieście albo gminie odbywało się głosowanie - wynika z najnowszego sondażu.

Kamila Ziółkowska
Kamila Ziółkowska (opracowanie)
31.05.2026, 13:242 min czytania
Obserwuj w Google
Rafał Trzaskowski, Aleksandra Dulkiewicz i Aleksander Miszalski na konferencji prasowej w Warszawie

Rafał Trzaskowski, Aleksandra Dulkiewicz i Aleksander Miszalski na konferencji prasowej w Warszawie/ Foto: Anita Walczewska/East News

Omówienie

  • 41 proc. badanych zadeklarowało, że poparłoby odwołanie swojego prezydenta miasta, burmistrza lub wójta.

  • Przeciwnych takiemu rozwiązaniu było 41,5 proc. respondentów.

  • Sondaż został przeprowadzony po głośnym referendum w Krakowie, które doprowadziło do zmiany prezydenta miasta.

Sondaż: 41 proc. Polaków poparłoby odwołanie lokalnego włodarza

W sondażu SW Research dla DGP sprawdzono, jak zagłosowaliby Polacy, gdyby w ich mieście lub gminie odbywało się referendum. Badanie pokazało, że za odwołaniem lokalnego włodarza opowiedziałoby się 41 proc. respondentów, przeciw było 41,5 proc., a 17,6 proc. badanych nie miało zdania.

Bliższa analiza odpowiedzi pokazuje jednak, że zwolennicy zmian częściej wybierali zdecydowane deklaracje.

Odpowiedź "zdecydowanie tak" wskazało 21,5 proc. ankietowanych, podczas gdy "zdecydowanie nie" wybrało 14,2 proc. uczestników badania.

Badanie przeprowadzono krótko po referendum w Krakowie, które zakończyło się odwołaniem prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. 

Największy potencjał do zmian w mniejszych miastach

Największe poparcie dla odwołania włodarzy odnotowano w miastach liczących do 20 tysięcy mieszkańców. W tej grupie 44 proc. respondentów zagłosowałoby za zmianą, a 40,8 proc. byłoby przeciw.

Najmniejszą skłonność do popierania referendów odwoławczych wykazali mieszkańcy miast liczących od 20 do 99 tysięcy mieszkańców. Tam zwolennicy odwołania stanowili 37,4 proc., a przeciwnicy 47 proc.

W największych polskich miastach wyniki były niemal remisowe. W ośrodkach liczących ponad 500 tysięcy mieszkańców za odwołaniem włodarza opowiedziało się 40,4 proc. badanych, a przeciw było 39,9 proc.

Największe poparcie dla odwoływania włodarzy odnotowano wśród osób w wieku od 25 do 34 lat oraz od 35 do 49 lat. W obu grupach zwolennicy referendum stanowili ponad 43 proc. badanych.

Wśród seniorów sytuacja wyglądała inaczej. Osoby po 60. roku życia częściej opowiadały się za utrzymaniem obecnych władz samorządowych niż za ich odwołaniem.

Różnice widać również między kobietami i mężczyznami.

Mężczyźni częściej deklarowali gotowość poparcia referendum odwoławczego, natomiast kobiety częściej wybierały odpowiedź "nie mam zdania".

Kluczowa pozostaje frekwencja

Eksperci zwracają uwagę, że nawet wysokie niezadowolenie społeczne nie gwarantuje powodzenia referendum. Aby głosowanie było ważne, musi zostać spełniony określony próg frekwencyjny wynikający z przepisów ustawy o referendum lokalnym.

To właśnie frekwencja może okazać się największym wyzwaniem dla inicjatorów podobnych akcji. Jednocześnie doświadczenia z Krakowa pokazują, że przy odpowiedniej mobilizacji przeciwników włodarza i słabszej aktywności jego zwolenników zmiana władzy staje się realnym scenariuszem.

Źródło: DGP

Chcesz czytać nas częściej?

Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.

Kamila Ziółkowska

Kamila Ziółkowska

Kamila Ziółkowska jest dziennikarką i redaktorką działu wiadomości. Na portalu PolskieRadio24.pl przygotowuje materiały informacyjne dotyczące bieżących wydarzeń z całego świata, jednak to, co dzieje się w kuluarach polskiej polityki intryguje ją najbardziej. Absolwentka dyplomacji oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Doświadczenie w mediach zdobyła w redakcji prasowej, teraz przeniosła się do świata internetu.