Prokuratura bada tragiczny finał interwencji policji. "46-latek biegał nago, krwawił"

Prokuratura w Płocku wyjaśnia okoliczności śmierci 46-latka, do której doszło w trakcie policyjnej interwencji podjętej po zgłoszeniu o biegającym po mieście nagim, krwawiącym mężczyźnie.

Aleksander Klekocki
Aleksander Klekocki (opracowanie)
31.05.2026, 16:032 min czytania
Obserwuj w Google
Policjanci przy karetce

Policjanci przy karetce/ Foto: Artur Zawadzki/East News

Płock. Tragiczny finał policyjnej interwencji

Do zdarzenia doszło 30 maja, w sobotę nad ranem, na osiedlu mieszkaniowym Podolszyce Południe, na peryferiach Płocka. Policji zgłoszono, że po ulicy biega nagi, krwawiący mężczyzna. Po zatrzymaniu policjanci założyli mężczyźnie kajdanki. Gdy leżał na chodniku, przestał oddychać. Mimo podjętej resuscytacji, zmarł. 

Rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej Bartosz Maliszewski powiedział w niedzielę, że w związku ze śmiercią mężczyzny wykonane zostały oględziny w miejscu interwencji policji, a po ustaleniu tożsamości zmarłego, również w jego mieszkaniu. W obu przypadkach oględziny odbyły się z udziałem prokuratora. W mieszkaniu mężczyzny znaleziono kilkadziesiąt tysięcy złotych oraz substancje, prawdopodobnie psychoaktywne, które będą jeszcze badane - dodał Maliszewski. Podkreślił, że śledczy przeanalizują też nagrania z kamer nasobnych policjantów, a także nagrania z monitoringu miejskiego. 

Redakcja poleca

W sprawie zostanie wszczęte śledztwo. Przyczyny śmierci 46-latka ustali sekcja zwłok. - Na pewno pobrane zostaną próbki do dalszych badań toksykologicznych - dodał prokurator Maliszewski.  

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że na miejscu interwencji, gdy doszło u mężczyzny do zatrzymania krążenia, policjanci podjęli działania resuscytacyjne, wezwano także karetkę pogotowia ratunkowego - nie udało się jednak przywrócić funkcji życiowych u 46-latka.

Policja: 46-latek zachowywał się irracjonalnie

W wydanym komunikacie Komenda Miejska Policji w Płocku poinformowała, że interwencja funkcjonariuszy związana była ze zgłoszeniem, dotyczącym "nagiego, krwawiącego mężczyzny". Z zawiadomienia wynikało, że "mężczyzna leży na przystanku, następnie biega w okolicy marketu oraz krzyczy".  

Po dotarciu na miejsce "funkcjonariusze na ulicy zastali wijącego się nagiego mężczyznę, który zachowywał się irracjonalnie" , a " po chwili stał się agresywny" . " Jego zachowanie mogło wskazywać na działanie środków odurzających. Na miejsce skierowano kolejny patrol celem wsparcia. Funkcjonariusze założyli mężczyźnie kajdanki na ręce trzymane z tyłu" - wyjaśniła płocka policja.  

Redakcja poleca

Jak czytamy dalej w komunikacie, w oczekiwaniu na przyjazd pogotowia ratunkowego 46-latek leżał na chodniku i "w pewnym momencie przestał oddychać". Policjanci zdjęli mężczyźnie kajdanki i podjęli natychmiast resuscytację, która kontynuowana była przez ratowników przybyłych na miejsce.  

Komenda Miejska Policji w Płocku zapowiedziała, że przeprowadzi wewnętrzne czynności wyjaśniające, dotyczące interwencji funkcjonariuszy, w trakcie której zmarł 46-latek. O zdarzeniu powiadomiono również Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji oraz Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. 

Źródło: PAP

Chcesz czytać nas częściej?

Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.

Aleksander Klekocki

Aleksander Klekocki

Aleksander Klekocki jest redaktorem i wydawcą serwisu informacyjnego. W redakcji portalu PolskieRadio24.pl od stycznia 2025 roku. W serwisie przygotowuje materiały informacyjne, odpowiada za publikację artykułów i ekspozycję treści na stronie. W mediach informacyjnych od 2016 roku - pracował w dziale wideo Onetu, TVN-ie (serwis x-news, TVN Warszawa) i portalu Radia ZET.