Wielki sukces Polaka. Krzysztof Michalski wśród najlepszych wiolonczelistów świata

Krzysztof Michalski w finałowej dwunastce międzynarodowego konkursu muzycznego w Brukseli imienia Królowej Elżbiety Belgijskiej. W nocy będzie wiadomo, kto zwyciężył w tym prestiżowym konkursie.

Beata Płomecka
Beata Płomecka
30.05.2026, 16:003 min czytania
Obserwuj w Google
Krzysztof Michalski w rozmowie z Polskim Radiem

Krzysztof Michalski w rozmowie z Polskim Radiem/ Foto: Polskie Radio

Krzysztof Michalski wśród najlepszych wiolonczelistów świata

W nocy z 30 na 31.05 będzie wiadomo, kto zwyciężył w tym prestiżowym konkursie dla młodych talentów. 23-letni Polak wczoraj (29.05) wystąpił w finale i zachwycił belgijską publiczność. - To się bardzo rzadko zdarza, żeby dostać owację na stojąco. Było mi tak miło, kiedy ludzie wszyscy zaczęli wstawać i bić brawo. Widziałem, że naprawdę doceniają moją pracę i ten wysiłek - mówił Krzysztof Michalski zaraz po występie, dzieląc przeżyciami z brukselską korespondentką Polskiego Radia Beatą Płomecką. Młody polski wirtuoz wiolonczeli przyznał, że towarzyszył mu stres, lecz także radość, że mógł wystąpić w finale w brukselskim BOZAR.

Uwielbiam grać w Belgii od zawsze. To jest miejsce, które ma specjalne miejsce w moim sercu

Finał konkursu nie należał do łatwych

Droga do finału w konkursie była bardzo trudna. Do pierwszego etapu przystąpiło 64 muzyków. Do półfinału dostało się 24 i z tej grupy jury wybrało najlepszą dwunastkę. W finale wszyscy musieli wykonać między innymi utwór skomponowany specjalnie na tę okazję.

- W tym roku pani Fang Man napisała utwór czteroczęściowy na wiolonczelę i orkiestrę, który trwa 22 minuty, czyli jest dosyć długi i bardzo, bardzo trudny - opowiadał Krzysztof Michalski. Dwunastu finalistów ostatni tydzień przed finałowym występem spędziło w odosobnieniu, w Waterloo, i uczyło się nowego utworu.

Dostaliśmy nuty oraz nagranie orkiestry, ale bez partii wiolonczeli solowej. Mieliśmy tydzień bez telefonu, bez internetu, bez jakiegokolwiek sprzętu do nagrywania, żeby nauczyć się tego utworu od zera

Krzysztof Michalski

Konkurs imienia Królowej Elżbiety Belgijskiej jest najważniejszym wydarzeniem kulturalnym w kraju. Organizowany jest w pięciu kategoriach, każdego roku w innej. To skrzypce, fortepian, kompozycja, śpiew i wiolonczela. To także jeden z najbardziej wymagających konkursów. 

Krzysztof Michalski dla Polskiego Radia: wyczerpałem wszystkie nerwy

Krzysztof Michalski powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia Beacie Płomeckiej, że ze spokojem będzie czekał na ogłoszenie wyników. - Wyczerpałem wszystkie nerwy i tak się cieszę, że tutaj jestem i że przeżyłem, że nie zemdlałem, bo ciężko jest jeść, ciężko jest spać, więc jestem wykończony, ale dla mnie już sam fakt, że mogłem zagrać i widzieć tą publiczność naprawdę, która słuchała i która doceniała, to jest dla mnie wystarczające - opowiadał młody polski wiolonczelista.

Krzysztof Michalski pochodzi z Tarnobrzega, szkołę średnią skończył w belgijskim Waterloo, a teraz kończy studia w Paryżu. Mimo młodego wieku ma już na swoim koncie wiele cennych nagród. Dwa lata temu zdobył drugą nagrodę podczas prestiżowego Międzynarodowego Konkursu Muzycznego ARD w Monachium oraz nagrodę specjalną za najlepsze wykonanie utworu obowiązkowego.

Źródło: Polskie Radio

Chcesz czytać nas częściej?

Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.

Beata Płomecka

Beata Płomecka

Korespondentka Polskiego Radia w Brukseli.