Niespokojnie na Ukrainie
Po aneksji Krymu sytuacja na Ukrainie miała ulec normalizacji i uspokojeniu. Napięcie jednak nie ustąpiło, a wręcz narasta w związku z koncentracją rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą.
2014-03-28, 12:40
Posłuchaj
Nie ustają niepokoje na Ukrainie. Mimo podpisania części umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską i częściowego pogodzenia się z odłączeniem Krymu, Ukraina wciąż musi stawić czoła wielu problemom.
Orędzie Janukowycza
Wiktor Janukowycz wygłosił kolejne orędzie do narodu ukraińskiego. Były prezydent wzywał w nim do organizacji referendów odnośnie statusu każdego z regionów Ukrainy.
– Orędzie Janukowycza to kontynuacja linii wyznaczonej w Moskwie. Jest to rosyjski plan, a Janukowycz stał się zakładnikiem Putina w chwili ucieczki do Rosji. Wystąpienie byłego prezydenta to kolejne potwierdzenie faktu, że marsz Rosji nie skończy się na Krymie. Sam Janukowycz jest jednak skończony politycznie – wyjaśniał w PR24 Tomasz Piechal, ekspert do spraw Ukrainy.
Prawy Sektor dla Moskwy
W Kijowie trwają protesty członków Prawego Sektora. Domagają się oni od Rady Najwyższej dymisji ministra spraw wewnętrznych oraz prawdziwych reform organów ścigania. Negatywne nastroje podsyca także zabójstwo lidera Prawego Sektora.
– Protesty Prawego Sektora w okresie demonstracji na Majdanie zagrały dla Moskwy, a nie dla rewolucji. Rosja chętnie korzysta z Prawego Sektora w swoich kampaniach przeciw obecnej władzy w Kijowie, dlatego partia jest wygodna dla Kremla – mówił Gość PR24.
Powrót Julii Tymoszenko
Julia Tymoszenko zapowiedziała walkę o fotel prezydenta w zbliżających się wyborach. Szansa byłej premier na zwycięstwo jest jednak nikłe.
– Tymoszenko jest kolejną przegraną jak Wiktor Janukowycz. Tak naprawdę jest ona stawiana z nim w jednym szeregu. Te postacie i jeszcze Wiktor Juszczenko kształtowały ukraińską scenę polityczną przez ostatnią dekadę i traktowani są jako jeden system. Julia Tymoszenko będzie miała jakiś swoich wyznawców, ale decydująca większość jej nie chce – tłumaczył Tomasz Piechal.
Przed Ukrainą wiele ważnych wydarzeń. Państwo wciąż pozostaje niestabilne i dopiero najbliższe miesiące mogą przynieść uspokojenie sytuacji lub jej pogorszenie.
PR24/Grzegorz Maj