Ukraina: konsolidacja państwa
Trwający od wielu miesięcy kryzys na Ukrainie doprowadził do obalenia prezydenta, utraty części terytorium i destabilizacji kraju. Czy ten burzliwy okres doprowadzi do wzmocnienia, czy upadku państwa?
2014-04-22, 14:05
Posłuchaj
Władimir Putin deklaruje, że jego celem nie jest zagarnięcie obcego terytorium i zależy mu na ustabilizowaniu sytuacji na Ukrainie. Chociaż można wątpić w dobre intencje prezydenta Federacji Rosyjskiej, to szanse na podjęcie przez niego zdecydowanych kroków są coraz mniejsze. Sytuacja gospodarcza w Rosji i sprzeciw całego świata stopniowo ograniczają mu swobodę działania.
- Putin to KGB-ista, który działa od prowokacji do prowokacji. Wydaje się, że teraz bardzo poważnie spotkał się ze stanowczą reakcją całego świata. Jest nadal groźny i ma nadal możliwość działania, ale wydaje się, że w tej chwili ma on je bardzo ograniczone. Wielu uważa, że Putin utrzyma się jeszcze tylko 2-3 lata, ponieważ sankcje oraz spadki cen ropy i gazu spowodują poważne trudności – powiedział w PR24 dr Kazimierz Wóycicki ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.
Czas działa na niekorzyść Putina
Ugoda w Genewie dała nadzieję na zakończenie konfliktów na wschodzie Ukrainy. Choć wielu komentatorów ocenia, że wypracowane porozumienie jest niewystarczające i niejasne, zachód oczekuje, że doprowadzi ono do wyprowadzenia z terenu Ukrainy prowokatorów rosyjskich.
- Część opinii publicznej jest zniecierpliwiona, że rząd w Kijowie nie działa bardziej zdecydowanie. Ale ten czas nie działa na korzyść Rosji, a wręcz odwrotnie. Ujawniane są kolejne informacje mówiące, kim są właściwie ci separatyści. Ten brud wychodzi teraz na powierzchnię, widać jak od lat Putin dezorganizował Ukrainę – stwierdził dr Kazimierz Wóycicki.
Działania separatystów są dowodem na to, że Ukraina jest państwem niejednorodnym. Jednak w ciągu ostatnich miesięcy Ukraińcy udowodnili, że są narodem silnym i zasługują na suwerenność i poszanowanie terytorium ich kraju.
- Ukraińcy to wielki naród o wspaniałej, długiej tradycji. Pod wieloma względami znacznie bardziej zbliżony do kultury polskiej, niż rosyjskiej. My wiemy o tym za mało. Ukraina jest ukraińska i dała na to ostatnio wspaniałe dowody – podkreślił Gość PR24.
PR24/Anna Mikołajewska