Biało-Czerwoni objęli prowadzenie w 48. minucie po samobójczym golu Hrayra Mkoyana. Dwie minuty później wyrównał Marcos Pineiro Pizzelli, a zwycięską bramkę zdobył w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry Robert Lewandowski.
Selekcjoner Adam Nawałka za ojca sukcesu uznał oczywiście Roberta Lewandowskiego, ale podkreślał zasługi całej drużyny.
- Cieszy, że potrafiliśmy wybrnąć z tak trudnej sytuacji - dodawał Kamil Grosicki.
W innych meczach tej grupy Dania przegrała na własnym boisku z Czarnogórą 0:1 (0:1) po golu Fatosa Beciraja w 32. minucie, a Kazachstan zremisował z Rumunią 0:0.
W tabeli prowadzi Czarnogóra przed Polską - oba zespoły po 7 punktów.
W Magazynie Sportowym pierwszą połowę meczu na bieżąco komentowali dla Państwa Piotr Kwiatkowski (Eurosport) i obecny na Stadionie Narodowym Michał Gąsiorowski.
IAR/PR24