Bezpieczeństwo Europy po zamachach w Brukseli
W Polskim Radiu 24 dr Wojciech Szewko, dr Grzegorz Małecki, dr Magdalena El Ghamari i dr Michał Kuź mówili o stanie bezpieczeństwa Europy. Ze strony mieszkańców Brukseli płyną słowa krytyki co do jakości pracy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Belgii.
2016-03-23, 14:33
Posłuchaj
Po atakach w Paryżu z listopada ubiegłego roku i ujawnieniu informacji, że terroryści organizowali zamach w Belgii, podwyższono środki bezpieczeństwa. Mimo to nie udało się udaremnić zamachów w Brukseli.
Dr Wojciech Szewko z Międzynarodowego Instytutu Bezpieczeństwa i Obronności skrytykował działania belgijskich służb specjalnych.
– Nadżim Laszrawi wszedł na lotnisko nawet nie zakrywając twarzy. Był już poszukiwany i jego zdjęcie było wcześniej publikowane. Taki człowiek chodzi po mieście i wchodzi na teren dworca nierozpoznany. Niewiele wiemy też o ataku w metrze. To nie wystawia dobrego świadectwa służbom – ocenił ekspert.
Dr Wojciech Szewko; foto: PR24/PJ
Natomiast dr Grzegorz Małecki z Wojskowej Akademii Technicznej odniósł się do organizowanych w tym roku szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży.
– Szczyt NATO i Światowe Dni Młodzieży są atrakcyjnym marketingowo celem dla terrorystów. Musimy być do tego adekwatnie przygotowani i konieczne jest tutaj rozbudowanie aparatu wywiadowczego – powiedział gość Polskiego Radia 24.
Dr Grzegorz Małecki; Foto: PR24/JW Zamach w Brukseli przypomina atak w Paryżu. Zdaniem dr Magdaleny El Ghamari z Uniwersytetu w Białymstoku i portalu Defence24.pl, wynika to z dekolonizacji kulturowej i wieloletnich zaniedbań politycznych dotyczących kontroli mniejszości narodowych.
– Sytuacja we Francji i Belgii jest bardzo podobna. Znowu zamachowcami były osoby, które się znały i były znane policji. Atak również nastąpił w infrastrukturę krytyczną – a więc centrum i miejsce symboliczne. Cel zresztą był ten sam: sianie strachu i paniki. Scenariusz niestety jest ten sam. Dekolonizacja kulturowa miała miejsce od kilkunastu lat w postaci zaniechań i zaniedbań polityki europejskiej, która nie zwracała uwagi, gdzie migranci się lokują i jak funkcjonują całe grupy społeczne – powiedziała dr Magdalena El Ghamari z Uniwersytetu w Białymstoku i portalu Defence24.pl.
Dr Michał Kuź, politolog z Uczelni Łazarskiego utrzymywał w Polskim Radiu 24, że potrzebne są radyklane działania ze strony policji i polityków europejskich w stosunku do terrorystów, którzy najprawdopodobniej przebywają w dzielnicach zamieszkałych przez mniejszości narodowe.
– Policja dotąd nie wchodziła do dzielnic muzułmańskich. Jednak w tym momencie paradoksalnie potrzebne są zdecydowane akcje, nawet przy świadomości, że spotka się to z protestami. Na przykład do Molenbeek trzeba wprowadzić policję i zasadę „zero tolerancji” i założyć z zimną krwią, że spotka się to z opozycją ludności tam zamieszkującej i dojdzie do zamieszek. Trzeba jednak użyć kija – mówił gość Polskiego Radia 24.
Polskie Radio 24/gm/dds