more_horiz

UE czy Rosja? W którą stronę zmierza Mołdawia?

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2018 21:39
Dzień Niepodległości Mołdawii przebiegał w tym kraju pod znakiem manifestacji. Kilkaset osób, które brały udział w kilkutysięcznych antyrządowych protestach zostało aresztowanych przez policję. Protestujący domagali się dymisji rządu i przeprowadzenia wyborów parlamentarnych według proporcjonalnej ordynacji wyborczej. Ustawę o zmianie ordynacji z proporcjonalnej na mieszaną parlament uchwalił w ubiegłym roku. Tymczasem prezydent Igor Dodon wybiera się z wizytą do Rosji. O sytuacji w Mołdawii mówił w Polskim Radiu 24 Jakub Pieńkowski z PISM.
Audio
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock

- Większość mołdawskiego społeczeństwa popiera partię socjalistyczną. Realna opozycja skupiona jest wokół dwóch postaci: Mai Sandu i Andreja Nastasego. Ich ugrupowania cieszą się poparciem oscylującym wokół 20 - 30 proc. wyborców. Te środowiska próbowały organizować manifestacje. Fakty są takie, że mołdawskie społeczeństwo jest bardzo zmęczona sytuacją w kraju i traci wiarę w odmienienie losu. Znaczna część mieszkańców wyjechała za granicę. - komentował Jakub Pieńkowski. 

Gość Polskiego Radia wskazywał, że prezydent Igor Dodon opowiada się za kursem prorosyjskim, w którym zmierzać miałby kraj. W grę wchodzić ma nawet przystąpienie do Unii Euroazjatyckiej. - Z kolei rządząca partia demokratyczna, za którą stoi Vladimir Plahotniuc, oficjalnie opowiada się za integracją europejską. Obaj politycy chcą jednak przede wszystkim zachować władzę i wpływy gospodarcze. Nie do końca ma znaczenie dla nich, w którą stronę będzie zmierzał kraj. - dodał gość.

Więcej w całej audycji.

Świat w Powiększeniu prowadził Adrian Bąk.

PJ/PAP

___________________ 

Data emisji: 03.09.18 

Godzina emisji: 19:45

Zobacz także

Zobacz także