Stosunek Trumpa do NATO. "Podpalił i pyta, czemu wszyscy stoją i patrzą"
Donald Trump grozi wyjściem USA z NATO. - Z wojnami rozpoczynanymi przez takiego gracza wiodącego jak Ameryka jest tak, że albo jest się z Ameryką w tej wojnie, albo się jest przeciwko - powiedziała w Polskim Radiu 24 prof. Małgorzata Zachara-Szymańska, Uniwersytet Jagielloński.
2026-03-18, 22:03
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Donald Trump grozi wyjściem USA z NATO, po tym jak kraje Sojuszu nie wyraziły zainteresowania udziałem w operacji na Bliskim Wschodzie
- Donald Trump nazwał postawę NATO w sprawie Iranu "bardzo głupim błędem" i ocenił, że Sojusz może mieć kiepską przyszłość
- On podpalił Bliski Wschód i teraz tam ten ogień żywo płonie i on zwraca się do wszystkich wokół, pytając: "no, dlaczego właściwie stoicie i przyglądacie się temu" - powiedziała Małgorzata Zachara-Szymańska
Trump grozi wyjściem USA z NATO. "Nie mogą liczyć na wsparcie sojuszników"
Donald Trump grozi wyjściem USA z NATO. Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że rozważa taki scenariusz, po tym jak większość państw sojuszniczych odmówiła udziału w amerykańskiej operacji militarnej przeciwko Iranowi.
Donald Trump powiedział, że USA nie mogą liczyć na wsparcie sojuszników, mimo że od lat gwarantują bezpieczeństwo innym krajom. Zgodnie z amerykańską konstytucją traktaty międzynarodowe są zawierane przez prezydenta za zgodą Senatu. Nie mówi ona natomiast wprost, kto i w jaki sposób może je wypowiedzieć. Trumpowi nie podoba się reakcja NATO, tymczasem w USA coraz głośniej mówi się, że wyborcom Trumpa nie podoba się złamanie wyborczych obietnic dotyczących powstrzymania się od udziału w zagranicznych wojnach.
Posłuchaj
"Ta wojna nie przechodzi bez echa"
Małgorzata Zachara-Szymańska zwróciła uwagę, że ze stanowiska zrezygnował zaufany człowiek Trumpa i przez niego nominowany, czyli dyrektor Narodowego Centrum Kontrterroryzmu Joe Kent. - Piastując to stanowisko w strukturze bezpieczeństwa narodowego, miał dostęp do najlepszych danych amerykańskiego wywiadu - dodała.
Przypomniała, że Kent uzasadniał swoją rezygnację faktem, że "nie jest w stanie pogodzić się z tym, że Ameryka angażuje się w wojnę przeciwko Iranowi, który nie stanowił bezpośredniego zagrożenia interesów tego państwa". Oceniła, że to mocny sygnał, który pokazuje, że wśród Republikanów ta wojna nie przechodzi bez echa. - Głosy krytyki wobec prezydenta i wobec jego ekipy, zdaje się, że będą pojawiać się coraz ostrzejsze - przewidywała.
Konsekwencje odejścia Joe Kenta
- W odniesieniu do Joe Kenta istotne jest to, że on miał dane, żeby oceniać sytuację - podkreśliła gościni Polskiego Radia 24. Wskazała, że inne osoby z otoczenia Trumpa, które się z nim skonfliktowały lub jest już im nie po drodze z prezydentem, bazowały na tym, co amerykańska administracja "postawiła na forum". Oceniła, że żadna z przedstawionych motywacji ataku na Iran nie układa się w spójną historię. - Wydaje się, że ta motywacja dla ustąpienia ze stanowiska Kenta poniesie się teraz szeroko w Partii Republikańskiej i w ogóle w ruchu MAGA - dodała.
- Joe Kent może być dla części sceny politycznej liberalnej w Stanach Zjednoczonych i części obserwatorów zewnętrznych postacią kontrowersyjną, natomiast jego karta patriotyzmu, za którym stoi poświęcenie i rzeczywiste zaangażowanie, jest bez zarzutu - wskazała, odnosząc się do jego służby wojskowej na zagranicznych misjach i śmierci żony w Syrii. Jak tłumaczyła, widzimy człowieka, który wie, o czym mówi, który z całym doświadczeniem, również tym bardzo osobistym, bolesnym "rzuca rękawicę" i mówi o tym otwarcie i publicznie.
Trump wzywa NATO
Odnosząc się do pogróżek Trumpa wobec NATO, Małgorzata Zachara-Szymańska zauważyła, że "szczęśliwie one nie znajdują potwierdzenia". Oceniła, że prezydent USA używa niespójnej formuły, odróżniając w wypowiedziach stanowisko Stanów Zjednoczonych i stanowisko NATO.
- Stany Zjednoczone są integralną częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego - dodała. Przyznała jednocześnie, że USA rozpoczęły nielegalną według prawa międzynarodowego wojnę i projektują udział w niej innych państw, ale bez ustalania tego z nimi. - Natomiast z wojnami rozpoczynanymi przez takiego gracza wiodącego jak Ameryka jest tak, że albo jest się z Ameryką w tej wojnie, albo się jest przeciwko i bardzo trudno nie zajmować stanowiska - analizowała.
Wskazała, że "Donald Trump wymusza właściwie na sojusznikach zajęcie jakiegoś stanowiska. - On podpalił Bliski Wschód i teraz tam ten ogień żywo płonie i on zwraca się do wszystkich wokół, pytając: "no, dlaczego właściwie stoicie i przyglądacie się temu" - opisała.
- Polska w centrum strategii NATO. Generał USA: kluczowe dwie brygady
- USA odpowiedziały ws. SAFE. Chodzi o ingerencję w decyzję Polski
- Kryzys na Kubie i groźby Trumpa. "Sytuacja apokaliptyczna"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Filip Ciszewski