more_horiz

"Kibice cały czas skandowali jego nazwisko". Kowalczyk o oficjalnym powitaniu Lewandowskiego na Camp Nou

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2022 21:08
- Żaden Polak nie był w taki sposób witany w żadnym innym klubie na świecie. Na pewno też tyle wspaniałych chwil nie można było przeżywać na trybunach stadionów Bundesligi, kiedy to "Lewy" grał w Borussii Dortmund czy Bayernie Monachium - powiedział w Polskim Radiu 24 Tomasz Kowalczyk. 
Tomasz Kowalczyk: kibice cały czas skandowali jego nazwisko
Tomasz Kowalczyk: kibice cały czas skandowali jego nazwisko Foto: PAP/EPA/Alejandro Garcia

Już oficjalnie, ze wszystkimi honorami, Robert Lewandowski został piłkarzem FC Barcelony. Po skromnym powitaniu Polaka podczas tournee w Stanach Zjednoczonych przyszedł czas na huczną prezentację na Camp Nou. Polak miał okazję w ten sposób przywitać się z dziesiątkami tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach.

To było coś niesamowitego. Gdy widziałem tych wszystkich fanów, będąc na murawie, byłem przeszczęśliwy. Trudno jest znaleźć słowa, by opisać, co czułem w tym momencie. To było coś nieprawdopodobnego. Tak wiele osób mi kibicowało, to dla mnie wiele znaczy. Chcę im dać jak najwięcej radości swoją grą - powiedział Robert Lewandowski podczas konferencji prasowej.

"Kibice cały czas skandowali jego nazwisko"

Z kolei w "Magazynie sportowym" na antenie Polskiego Radia 24 Tomasz Kowalczyk powiedział, że żaden Polak nie był w taki sposób witany w żadnym innym klubie na świecie. - Na pewno też tyle wspaniałych chwil nie można było przeżywać na trybunach stadionów Bundesligi, kiedy to "Lewy" grał w Borussii Dortmund czy Bayernie Monachium. Tutaj kibice cały czas skandowali jego nazwisko - podkreślił. 

Gość PR24 dodał, że na dzisiejsze wydarzenie na Camp Nou rozdano 57 tys. wejściówek, a na stadion zawitało 45 tys. osób. - Minimalnie więcej wejściówek rozdano, kiedy Zlatan Ibrahimović w 2009 roku przychodził do Barcelony. Wtedy rozdano 60 tys. takich wyjściówek, ale oczywiście na trybunach Camp Nou pojawiło się mniej kibiców - wyjaśnił. 

Porównywalna skala talentu 

- Jeżeli chodzi o polskiego piłkarza, to jedynie tylko ze Zbigniewem Bońkiem możemy porównywać skalę talentu Roberta Lewandowskiego, jego bramkostrzelność oraz sytuacje wokół pozycji na boisku - powiedział Tomasz Kowalczyk i dodał, że oczywiście Zbigniew Boniek podkreślał, że był on bardziej pomocnikiem niż napastnikiem, ale przecież do obu należało strzelanie goli. 

Z kolei odnosząc się do wieku oraz doświadczenia, które "RL9" będzie dawał młodej drużynie Barcelony, Tomasz Kowalczyk przypomniał słowa nowego napastnika "Barcy", który wielokrotnie powtarzał: "Nieważne ile mam lat, ale na ile się czuję. A czuję się, jakbym miał 27, no może 28 lat. Witalność i energia". 

- Spojrzałem, że Ronaldinho, który również ściągał ogromne tłumy na prezentację w 2003, przychodził jako młody Brazylijczyk, był ikoną, a w tym czasie dopiero Robert Lewandowski szykował się do transferu do Legii II Warszawa, miał wtedy z piętnaście lat. Wyobraźmy sobie, ile lat Robert jest już w naszej świadomości - powiedział gość PR24. 

Czytaj więcej:

Więcej w nagraniu. 

Posłuchaj
24:06 PR24_AAC 2022_08_05-20-05-59.mp3 Tomasz Kowalczyk: kibice cały czas skandowali jego nazwisko (Magazyn sportowy/Polskie Radio 24)

* * *

Audycja: "Magazyn sportowy"

Prowadzi: Andrzej Grabowski 

Gość: Tomasz Kowalczyk

Data emisji: 05.08.2022

Godzina emisji: 20.06

nj

Zobacz także

Zobacz także