Świat w Południe: Krym bez prądu
Trwa poszukiwanie sprawców, którzy zniszczyli sieci dostaw energii elektrycznej na Krym. W audycji Świat w Południe o sytuacji na Półwyspie Krymskim rozmawiali eksperci ds. międzynarodowych Jarosław Guzy i Paweł Trzciński.
2015-11-23, 13:21
Posłuchaj
W nocy z 21 na 22 listopada nieznani sprawcy podłożyli ładunki wybuchowe pod dwa słupy sieci energetycznej, którymi płynął prąd na Krym z Ukrainy. Rosja w odpowiedzi wstrzymuje dostawy węgla do ukraińskich elektrowni.
– Sytuacja pokazała, jak mało zrobiła Rosja, żeby związać ze sobą ze sobą Krym infrastrukturalnie. W momencie zajęcia półwyspu mówiło się o wielkich planach połączenia z Rosją. Widać, jak niewiele potrzeba, aby Krym stał się wyspą, a nie półwyspem – ocenił w Polskim Radiu 24 Jarosław Guzy.
– Rosja potrzebuje Krymu strategicznie, ale nie jest krajem, który mierzy sukces dobrem swoich mieszkańców. Moskwa osiągnęła cel i trzymanie mieszkańców Krymu jako zakładników Ukrainy jest Kremlowi na rękę. Każdy ruch Kijowa uderza w ludzi i Rosja może się nimi zasłaniać w prowadzeniu swojej polityki – dodał Paweł Trzciński.
W całej rozmowie także m.in. o działaniach Rosji w Syrii.
Z Jarosławem Guzym i Pawłem Trzcińskim rozmawiał Grzegorz Ślubowski.
Polskie Radio 24/gm