Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 decyzja Poroszenki spotkała się z pewnym niezrozumieniem i zdziwieniem. - W pierwsze wersji Petro Poroszenko chciał wprowadzić stan wojenny aż na 60 dni na całym terytorium państwa. Skutkowałoby to przesunięciem wyborów. W tym momencie sondaże nie dają urzędującemu prezydentowi gwarancji reelekcji. Trudno, żeby nie wykorzystał konfliktu na Morzu Azowskim dla uzyskania przewagi w wyścigu politycznym - tłumaczył Krzysztof Nieczypor.
Ekspert OSW podkreślił, że Poroszenko nie ma innego wyboru, jak pozycjonować się w aspekcie niezależności i niepodległości Ukrainy wobec rosyjskiej agresji. - Reformy w kraju nie przechodzą według scenariusza na jaki liczą wyborcy. Z powodu braku w reformowaniu sądów, w aspekcie walki z korupcją, nie zostały nawet do końca wypełnione warunki otrzymania pomocy finansowej z Międzynarodowego Funduszu Finansowego. Ocena reform nie może być pozytywna - dodał Krzysztof Nieczypor.
Wybory prezydenckie na Ukrainie powinny odbyć się 31 marca przyszłego roku.
Więcej w nagraniu.
Gospodarzem audycji "7 Dni: Wschód" był Piotr Pogorzelski.
Data emisji: 2.12
Godzina emisji: 8.06
PR24