Amerykański dziennik "Washington Post" zaapelował do prezydenta Donalda Trumpa, aby nie przyjeżdżał do Polski na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Autorki artykułu powołują się na rzekomy stan demokracji w Polsce za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
- Wiele wystąpień zagranicznych przeciwko Polsce ma swoje źródła w Polsce. Często niektóre media przyznają się do współpracy z polskimi nazwiskami. Tutaj nie ma nazwiska polskiego, ale ślady są jednoznaczne. Jedna osoba to osoba zajmująca się problemami emigracji Latynosów, a druga osoba to osoba sceptyczna wobec Donalda Trumpa - zaznaczył Witold Waszczykowski.
"Washington Post" apeluje do D. Trumpa, żeby nie przyjeżdżał do Polski
- Mam nadzieję, że te publikacje nie odwołają wizyty Donalda Trumpa w USA, ponieważ nawet w USA są głosy sprzeciwu wobec takich publikacji. Nas z Amerykanami łączą ważne interesy dotyczące bezpieczeństwa europejskiego, więc żadna dyskusja ideologiczna i żadna tego typu próba destabilizacji nie zadziała - dodał europoseł.
"Wojciechowski to fachowiec"
Gość Polskiego Radia 24 skomentował także rezygnację Krzysztofa Szczerskiego z kandydatury na komisarza UE. W jego miejsce nowym kandydatem ma zostać Janusz Wojciechowski z PiS, który obecnie pełni funkcję audytora w Europejskim Trybunale Obrachunkowym.
Witold Waszczykowski uważa, że będzie on dobrym kandydatem. - To mądra i przemyślana decyzja. Na pewno Polak będzie komisarzem i Polak będzie odpowiadał za ważną część działań UE. Komisja ma powstać na początku listopada. Stanowisko komisarza ds. rolnictwa jest bardzo ważne. Gdyby przejął ją Janusz Wojciechowski, to jest to jeden z najlepszych fachowców znających się na tej polityce i dodatkowo znający proces decyzyjny w UE - twierdzi europoseł.
Krzysztof Szczerski: zrezygnowałem z kandydowania na komisarza UE
Hejt i frustracja
Były szef MSZ odniósł się także do sytuacji przedwyborczej w polskiej opozycji. - Nie jest ona w stanie rywalizować z aktualną władzą na programy i nie może zaproponować niczego, czym mogła wygrać wybory. Ten szok po przegranych wyborach panuje już od czterech lat, a do tego dochodzi frustracja i stąd hejt i szukanie tematów zastępczych. Podejrzewam, że opozycja będzie dalej destabilizować sprawy polskie - prognozuje Witold Waszczykowski.
<<CZYTAJ TAKŻE>> Opozycja stawia na Jachirę. Chwedoruk: kandydat dla niszy elektoratu
Jego zdaniem kampania wyborcza może obfitować jeszcze w wiele niemiłych niespodzianek. - W wyborach do parlamentu można spodziewać się wszystkiego najgorszego. To wszystko wynika z frustracji i nieprzyjęcia do wiadomości wyniku wyborów z 2015 r. Całe szczęście, że kampania jest krótka. Trzeba być ostrożnym i wszystkie próby tworzenia afer natychmiast trzeba wyjaśniać, rozwiązywać i odseparowywać ludzi, którzy byli uwikłani w jakieś nieczyste gry. To po prostu próba zdestabilizowania państwa i rzucenia negatywnego cienia na Polskę - uważa polityk.
Więcej w nagraniu.
Rozmawiała Dorota Kania.
Polskie Radio 24/pkr
---------------------
Data emisji: 27.08.2019
Godzina emisji: 07.36