Prace nad ustawą o KRS. Myrcha: nie ma rozwiązań skandalicznych
Trwają prace nad nową ustawą o KRS. Rząd chce przywrócić sędziom możliwość wyboru członków rady, jednak zanim to się stanie, prezydent musi ją zaakceptować. - To jest ustawa bardzo zdroworozsądkowa, bardzo kompromisowa. Odcinając się od politycznej dyskusji, to są bardzo dobre rozwiązania dla Krajowej Rady Sądownictwa i przede wszystkim przed nami stoi wielka historyczna szansa, żeby otworzyć nowy rozdział dla tej instytucji - powiedział w Polskim Radiu 24 wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha (KO).
2026-01-26, 08:07
Najważniejsze informacje:
- Nowelizacja ustawy o KRS trafiła do Senatu
- Niektórzy posłowie sugerują, że Karol Nawrocki nie zaakceptuje nowelizacji dokumentu
- Cały czas wierzę, że pan prezydent byłby w stanie tę ustawę podpisać - ocenił wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha
OGLĄDAJ. Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha (KO) gościem Rocha Kowalskiego
W piątek 23 stycznia Sejm przegłosował nowelizację ustawy o KRS. Dokument zakłada przywrócenie możliwości wyboru przez sędziów swoich przedstawicieli w Krajowej Radzie Sądownictwa. Po przyjęciu dokumentu mają być wybierani w tajnych wyborach przez wszystkich sędziów, a nie jak do tej pory przez polityków. Teraz ustawą zajmie się Senat, a później rozpatrzy ją prezydent. Niektórzy jednak już sugerują, że Karol Nawrocki nie zgodzi się na wprowadzenie w życie nowelizacji.
Podczas obrad w sali plenarnej Sejmu szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał, że "nie ma zgody" Nawrockiego na nowelizację ustawy. Do tej wypowiedzi odniósł się wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. - Zmartwiło mnie to, że tak a priori zostało to wygłoszone, jeszcze przed pracami senackimi i przed głosowaniem w Sejmie - stwierdził. Wskazał, że nie zna motywów, które miałyby stać za decyzją prezydenta. - To jest ustawa bardzo kompromisowa, bardzo zdroworozsądkowa. Odcinając się od politycznej dyskusji, to są bardzo dobre rozwiązania dla Krajowej Rady Sądownictwa i przede wszystkim przed nami stoi wielka historyczna szansa, żeby otworzyć nowy rozdział dla tej instytucji i oderwać ją na stałe od politycznych wpływów - powiedział w Polskim Radiu 24 wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. Podkreślił, że prezydent "także będzie mógł z tego skorzystać".
Posłuchaj
Posłuchaj
Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha gościem Rocha Kowalskiego (24 Pytania - Rozmowa poranka) 15:58
Dodaj do playlisty
Nieakceptowalne rozwiązanie?
Myrcha przekazał, że tak naprawdę posłowie Koalicji Obywatelskiej nie otrzymali informacji, co w ustawie o KRS jest nieakceptowalne. - Czy to, że swoją reprezentację do tego gremium środowisko sędziowskie będzie mogło wybrać samodzielnie bez politycznego wpływu? Czy to jest takie nieakceptowalne rozwiązanie? Czy to, że za wybory będzie odpowiadała Państwowa Komisja Wyborcza to jest takie nieakceptowalne i skandaliczne? - pytał wiceminister. Podkreślił też, że przygotowana ustawa zakłada nieingerowanie w trwającą kadencję KRS. - Nie ma tam takiego rozwiązania, które byłoby kontrowersyjne, skandaliczne - mówił.
Gość Rocha Kowalskiego tłumaczył, że sędziowie będą mogli wybrać swoich przedstawicieli w proporcji do odpowiedniego szczebla. - Im więcej sądów rejonowych, tym więcej przedstawicieli w Krajowej Radzie Sądownictwa - powiedział.
Plan B. Ministerstwo przewiduje taką opcję
Polityk Koalicji Obywatelskiej wspomniał o sytuacji, kiedy prezydent nie podpisze nowelizacji. - Jeżeli zostaniemy w tym stanie prawnym, który mamy obecnie, czyli tych przepisach, które zafundowało nam PiS w 2018 roku, to będzie trzeba podjąć wysiłek ze strony klasy politycznej, na barkach której będzie spoczywał wybór przedstawicieli tego siedliska sędziowskiego, żeby był on jak najmniejszy w tym procesie - tłumaczył wiceminister.
Sytuację ocenił jako "wyjątkową", ponieważ politycy planują odebrać sobie część kompetencji na rzecz środowiska sędziowskiego. - Żeby zapewnić im możliwość wyboru takich przepisów, które obowiązują - mówił. Przyznał, że jeśli ustawa nie zostanie zaakceptowana przez Nawrockiego, to "alternatywą będzie nierobienie niczego". - Czyli zostawienie 15 wakatów w KRS, co daje zdecydowaną większość. Brak wyboru sparaliżowałby tę instytucję, dlatego będziemy musieli znaleźć takie rozwiązanie, które zapewni środowisku sędziowskiemu wskazanie swoich przedstawicieli - przekazał.
Prowadzący zauważył, że jeśli Karol Nawrocki nie podpisze ustawy, to wybory przeprowadzone przez PKW nie będą możliwe, z czym zgodził się wiceminister. - Z tyłu głowy plan B musi pączkować. Prowadzimy różne analizy - przede wszystkim prawne, co organizacyjnie można zrobić. Natomiast przyznam, że pomimo słów pana ministra Boguckiego, cały czas wierzę, że pan prezydent byłby w stanie tę ustawę podpisać - podsumował.
Czytaj także:
- Sejm zdecyduje o KRS. Szłapka: to trzeba naprawić
- Tarczyński chwali ICE. Szczerba: każdego dnia przynosi wstyd
- Relacje UE-USA. "Polska ma potencjał, by stać się pomostem"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk