Manewr polityczny Kaczyńskiego. "Ma odwrócić uwagę od sporów"
Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w marcu ogłosi kandydata Prawa i Sprawiedliwości do objęcia funkcji premiera. - Ja bym mu kibicował, żeby to nazwisko padło, ponieważ to uruchomi tektoniczne ruchy w PiS-ie oraz wśród ich potencjalnych partii koalicyjnych (...) i będzie powodowało dalsze napięcia - ocenił w Polskim Radiu 24 Adam Gomoła (Polska 2050).
2026-02-23, 07:26
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Jarosław Kaczyński poinformował, że w głowie dokonał już wyboru i wyłonił swojego faworyta do objęcia urzędu premiera
- W pierwszej kolejności o decyzji prezesa mają dowiedzieć się na "dużym partyjnym zgromadzeniu" członkowie PiS-u
- Zdaniem Gomoły ogłoszenie Kaczyńskiego ma przykryć wewnętrzne problemy oraz spory w ugrupowaniu
OGLĄDAJ. Poseł Polski 2050 Adam Gomoła gościem Rocha Kowalskiego
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział, że nazwisko kandydata tego ugrupowania na premiera zostanie ogłoszone w najbliższych tygodniach. Lider PiS podkreślił, że w marcu "sprawa będzie już zupełnie jasna". Polityk dodał, że to musi być osoba, która "pozwoli wygrać wybory" i "będzie lokomotywą wyborczą".
Prezes PiS zdradził również, że kwestia przyszłego kandydata partii na premiera jest powodem wewnętrznego konfliktu. - To jest wybieg, mający na celu odwrócić uwagę od tych sporów, które się tam toczą - stwierdził gość Polskiego Radia. Poseł zaznaczył, że zgodnie z zapowiedzią, nazwisko może pojawić się w przestrzeni publicznej, chociaż on sam uważa to za mało prawdopodobne. - To gdzieś umknie w tłumie tych wielu różnych słów, które padają z ust Jarosława Kaczyńskiego - kontynuował.
Posłuchaj
Adam Gomoła (Polska 2050) o napiętej sytuacji w PiS-ie (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 15:05
Dodaj do playlisty
Koalicja rządząca boi się ruchów Kaczyńskiego?
Gomoła uznał, że ogłoszenie nominata może być korzystne dla koalicji rządzącej. - To uruchomi tektoniczne ruchy w PiS-ie oraz wśród ich potencjalnych partii koalicyjnych, czyli Brauna i Konfederacji i będzie powodowało dalsze napięcia w tej prawicowo-populistycznej części, więc dobrze. Niech zajmują się personaliami, niech dzielą skórę na niedźwiedziu, a my dowozimy ważne projekty dla Polaków i na koniec z tego będziemy rozliczani - tłumaczył.
Gość audycji wyraził również nadzieję, że rządzącym uda się utrzymać "demokratyczny kierunek budowania większego polskiego bezpieczeństwa oraz reformowania państwa". Polityk jako przykład podał program SAFE i zmianę postrzegania przez inwestorów zdolności Polski do spłaty długu. - To pokazuje, że jest coraz większa wiarygodność ekonomiczna, polityczna i dyplomatyczna Polski. Mam nadzieję, że Polacy to docenią i dadzą nam mandat do dalszego reformowania państwa po roku 2027 - wskazał.
Gomoła skomentował sprzeciw Prawa i Sprawiedliwości w stosunku do unijnej pożyczki, której Polska ma być największym beneficjentem i podkreślił, że go nie rozumie. - Szukam w każdym z tych argumentów jakiegokolwiek tropu, który mógłby mnie nakierować na coś, co faktycznie mogłoby wskazywać, że nie powinniśmy w tym programie brać udziału, ale niestety nie umiem się go doszukać - podsumował.
Czytaj także:
- Rozłam w Polsce 2050 pogrąży koalicję? "Zaczął odliczać zegar"
- Mateusz Morawiecki rozbije PiS? "Szable ma już policzone"
- Żurek ma plan B na weto Nawrockiego ws. KRS. "To będzie rodziło patologie"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka