more_horiz

"Próbuje stworzyć się wrażenie, że branża futrzarska jest Polsce niezbędna"

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2017 22:10
- Jeśli są jakieś zorganizowane grupy to być może i ja do nich należę, bo jestem przeciwnikiem hodowli zwierząt na futra podobnie jak prof. Cenckiewicz i Jarosław Kaczyński. Oczywiście pod zarządem powierniczym niemiecko-rosyjsko-chińskim jesteśmy w zorganizowanej grupie przeciwko futrzarzom i najpewniej nas też prześwietli ABW - powiedział w audycji Kulisy Spraw Wojciech Mucha z Gazety Polskiej Codziennie.
Audio
  • 30.11.17 Wojciech Mucha o zapowiedzi Roberta Winnickiego dot. złożenia wniosku do CBA ws. niemieckiej firmy Saria Polska.
W Polsce hodowanych jest ponad 8 milionów zwierząt z przeznaczeniem na futro. Nz.: Norka Europejska
W Polsce hodowanych jest ponad 8 milionów zwierząt z przeznaczeniem na futro. N/z.: Norka EuropejskaFoto: flickr/Otwarte Klatki

W środę prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki zapowiedział złożenie wniosku do CBA ws. niemieckiej firmy Saria Polska. Z kolei poseł klubu Kukiz'15 Jarosław Sachajko złożył zawiadomienie do ABW w sprawie podjęcia skutecznych działań mających na celu ochronę polskiej branży futrzarskiej.

Zdaniem Roberta Winnickiego, niemiecka firma Saria Polska ma związek z projektem nowelizacji ustawy zakazującej hodowlę w Polsce zwierząt na futra. Stwierdził, że działalność tej firmy może zahaczać o monopol, ponieważ według niektórych wyliczeń koncern Rethmann, do którego należy Saria Polska, poprzez swoje spółki córki będzie kontrolował 90 proc. polskiego rynku utylizacyjnego.

Winnicki mówił o tym w odniesieniu do faktu, że firma Saria Polska należąca do tego koncernu otrzymała zgodę od UOKiK-u na przejęcie znacznej części sektora rynku utylizacji w Polsce. Poseł Winnicki wiąże to z zakazem hodowli norek. Jego zdaniem, zakaz hodowli norek spowoduje, że odpady będą musiały być neutralizowane przez specjalistyczne firmy, których rynek jest w Polsce zdominowany przez Niemców.

- Nie jestem przekonany czy Robert Winnicki jest specjalistą od odpadów poubojowych - czy wie czym się różni pierwsza kategoria od drugiej i trzeciej, czy zdaje sobie sprawę, że jedynie 25 proc. z nich to odpady, które trafiają do branży futrzarskiej i czy zdaje sobie sprawę z tego, że największy zakład produkujący "kurczaki" w Polsce nie przekazuje odpadów, ale sam je utylizuje – mówił Wojciech Mucha. Dodał, że gdy sięgniemy pamięcią to zauważymy, że "w obronę lobby futrzarskiego byli silnie zaangażowani posłowie Platformy Obywatelskiej, PSL i Ruchu Palikota".

Zdaniem Wojciecha Muchy, słowa Roberta Winnickiego są próbą stworzenia wrażenia, że branża futrzarska jest Polsce niezbędna, a oszczędzając cierpienia 8 milionom zwierząt rocznie zabijamy niejako polski przemysł. - Tylko w 2014 r. w Polsce zabito 8 mln norek, 75 tys. lisów, 10 tys. jenotów i 60 tys. szynszyli. Gdyby położyć jedna za drugą zabite w tym jednym roku norki, sznur ciał sięgałby z Warszawy w okolice Pakistanu - mówił gość.

Dodał, że jest wiele zawiłości i przekłamań na temat przemysłu futrzarskiego. - Futerkowcy przedstawiają m.in. narrację, że gdyby nie oni to nie byłoby pieniędzy na Program 500 Plus. Fermy nie płacą praktycznie podatków, są traktowane jako dział specjalny produkcji rolnej. Norka traktowana jest przez polskie prawo na równi z kurczakiem - wyjaśnił Mucha.

Projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt został złożony w Sejmie 6 listopada przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Zakłada on m.in. wprowadzenie zakazu hodowli i chowu zwierząt w celu pozyskiwania futer, zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, rozszerzenie katalogu czynów uznanych za znęcanie się nad zwierzętami oraz podwyższenie kar za takie czyny.

Więcej w całej rozmowie.

Gospodarzem audycji był Wojciech Surmacz.

Polskie Radio 24/pr

____________________ 

Kulisy Spraw w Polskim Radiu 24 - wszystkie audycje

Data emisji: 30.11.17

Godzina emisji: 19:10


 

Zobacz także

Zobacz także