Mit Żołnierzy Wyklętych
Ostatnia aktualizacja:
28.02.2017 22:30
W premierowej audycji "Dwaj Panowie Z", w przededniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, gospodarze programu – Dominik Zdort i Marek Zając – rozmawiali m.in. o tym, dlaczego Niezłomni przez lata funkcjonowania III RP byli zapomnianymi bohaterami.
Żołnierze 5 Wileńskiej Brygady AK. Od lewej: ppor. Henryk Wieliczko „Lufa”, por. Marian Pluciński „Mścisław”, mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, NN, por. Zdzisław Badocha „Żelazny”/fot.wikipedia.org
Jak zauważył Dominik Zdort, żołnierze, którzy walczyli z sowieckim okupantem i komunistycznymi władzami Polski, po 1989 roku nie od razu stali się rozpoznawalnymi postaciami, bohaterami dużej części społeczeństwa. – Ogromy wpływ na narrację III Rzeczpospolitej miały dzieci i wnuki ludzi, którzy rozstrzeliwali Niezłomnych – oceniał gość Polskiego Radia 24. – Ci ludzie nadal posiadają wpływy. Dlatego nie może dziwić to, że protestują oni, gdy ujawnia się zbrodnie ich ojców – dodawał dziennikarz.
Dominik Zdort i Marek Zając/fot.PR24/MS
W ocenie Marka Zająca, o początkowej niepamięci o Żołnierzach Wyklętych zdecydowała postkomunistyczna rzeczywistość. – Na początku lat 90. ubiegłego wieku, w wielu środowiskach, w tym również w niektórych formacjach prawicowych, dominowało hasło "idziemy ku przyszłości". Mówiono, że trzeba zbudować nową Polskę, walczyć o przystąpienie do NATO i UE – komentował współgospodarz audycji "Dwaj Panowie Z". – Dopiero na początku lat dwutysięcznych politycy spostrzegli, że historia nie umarła, że przeszłość to potężna siła w polityce – pointował publicysta.
Więcej w całej rozmowie.
Gospodarzami audycji byli Marek Zając i Dominik Zdort.
Polskie Radio 24/mp
----------------------------
Data emisji: 28.02.17
Godzina emisji: 21.35