Gość Polskiego Radia 24 tłumaczył, że film został przygotowany w siedmiu wersjach językowych. - Chodziło o to, by pokazać dramatyczną historię polskich losów w czasie II wojny światowej, w tym wypadku wyjątkowo dramatyczną, bo dotyczącą obozu dla dzieci. Przez obóz przeszło ok. 3 tys. nieletnich, kilkuset nie przeżyło, najmłodsze dzieci były poddawane germanizacji, najczęściej były odbierane rodzinom zaangażowanym w działalność niepodległościową. Natomiast starsze dzieci wykorzystywano do niewolniczej pracy. O tym jest ten film. To była jedyna tego typu placówka stworzona przez niemieckiego okupanta w Europie. Film opowiada o ludobójczym charakterze okupacji - powiedział dr Jarosław Szarek.
Niemiecki obóz dla polskich dzieci w Łodzi. Historyk: olbrzymia trauma dla małych więźniów
Facebook zdjął blokadę na film po kilku godzinach. - Cenzura przyniosła też dobre strony, bo film tym samym został zareklamowany. Każdy może się przekonać czy są w nim treści polityczne. Aberracją jest, by pod kategoriami politycznymi blokować historyczny przekaz. Niedawno mieliśmy do czynienia z blokadą konta prezydenta USA Donalda Trumpa na Twitterze. Daje to asumpt do zadania pytania o granice wolności - powiedział prezes IPN.
Dodał, że nie było to pierwsze tego typu działanie Facebooka w odniesieniu do materiałów IPN. - Takie decyzje trudno tłumaczyć, są przeciwko wolności słowa. Blokady były wycofywane, tak też stało się też i tym razem. Mam nadzieję, że przyszłości takich sytuacji nie będzie. W przeciwnym razie będziemy zdecydowanie reagować. Na cenzurę nie będzie naszej zgody - podsumował prezes IPN.
23:14 PR24_mp3 2021_01_23-16-35-15.mp3 Prezes IPN dr Jarosław Szarek gościem Tadeusza Płużańskiego (Temat dnia/Gość PR24)
Premiera dokumentu o hitlerowskim obozie dziecięcym w Łodzi odbyła się na facebookowym profilu łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w grudniu ub. roku. Obóz utworzony został w połowie 1942 r. i znajdował się wewnątrz Litzmannstadt (nazwa nadana Łodzi przez okupantów) Getto. Przeznaczony był dla dzieci i młodzieży polskiej od 6. do 16. roku życia, ale jak potwierdzali świadkowie, w praktyce więźniami były także młodsze, nawet kilkumiesięczne dzieci. Nieletni więźniowie trafiali do obozu m.in. za drobne kradzieże, handel, jazdę tramwajami bez biletu, żebranie. Umieszczano w nim także dzieci pochodzące z rodzin, które odmówiły podpisania volkslisty czy też osób zesłanych do obozów lub więzień, a także młodzież podejrzaną o uczestnictwo w ruchu oporu.
Więcej w nagraniu.
***
Audycja: "Temat dnia/Gość PR24"
Prowadzący: Tadeusz Płużański
Gość: dr Jarosław Szarek (prezes IPN)
Data emisji: 23.01.2021
Godzina emisji: 16.35