Wybór sędziów do KRS. Prof. Krystian Markiewicz: może dojść do kuriozalnej sytuacji
Sejmowa komisja ustaliła listę 15 kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. 15 maja ma odbyć się głosowanie. - Może dojść do sytuacji, że Prawo i Sprawiedliwość nie zagłosuje za listą, w tym za Łukaszem Piebiakiem - przekazał sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Krystian Markiewicz.
2026-05-14, 11:57
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W Sejmie trwa procedura wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa
- Na liście, oprócz kandydatów zgłoszonych przez środowisko sędziowskie, znalazł się związany z aferą hejterską Łukasz Piebiak
- Do wyboru sędziów potrzebna jest w parlamencie większość 3/5. - Jeżeli się jej nie osiąga, to potrzebne jest powtórne głosowanie - wskazał prof. Markiewicz
Sejmowa komisja sprawiedliwości ustaliła we wtorek listę 15 sędziów-kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Na piątek zaplanowano głosowanie. Równolegle Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie zabezpieczające, wzywające Sejm do powstrzymania się od wyboru sędziów do KRS. Postanowienie zapadło na kanwie wniosku skierowanego do Trybunału przez posłów PiS w lutym br. Wniosek dotyczy zbadania konstytucyjności przepisów o KRS w zakresie możliwości sprowadzenia roli Sejmu przy tym wyborze do funkcji "notariusza" zatwierdzającego decyzje środowiska sędziowskiego.
Na liście oprócz 13 sędziów wskazanych przez kluby koalicji rządzącej - zgodnie z zapisami ustawy - znaleźli się kandydat PiS, jak i kandydat Konfederacji. Klub PiS wyznaczył sędziego Łukasza Piebiaka - byłego wiceministra sprawiedliwości z czasów kierowania resortem przez Zbigniewa Ziobrę. Klub Konfederacji wskazał Łukasza Zawadzkiego - opolskiego sędziego związanego, podobnie jak Piebiak, ze Stowarzyszeniem Prawnicy dla Polski. Piebiak był w 2019 r. w mediach wiązany z tzw. aferą hejterską w resorcie sprawiedliwości. Według informacji Onetu na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.
Posłuchaj
Piebiak zgłoszony zgodnie z ustawą
Prof. Krystian Markiewicz tłumaczył, że obecność sędziego Piebiaka na liście, "wynika z ustawy, którą Prawo i Sprawiedliwość przegłosowało, kiedy chciało opanować całe sądownictwo". - Wprowadzono ustawę, zgodnie z którą to parlamentarzyści, to Sejm przedstawia listę sędziów, nad którą później głosuje - doprecyzował. Wskazał, że przez całe lata to sami sędziowie, co jest zgodne ze standardem europejskim i z konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, wybierali 15 sędziów do 25-osobowej KRS.
Koalicja rządowa ustaliła, że zgłosi kandydatów, których wcześniej wskażą sami sędziowie. - Wiedzieliśmy od razu, że ustawa, która obowiązuje, jest taka, że jeżeli klub parlamentarny zgłosi jakiegoś kandydata, to on musi być zgodnie z ustawą uwzględniony - zaznaczył Markiewicz.
Jak zagłosuje PiS?
Pytany o zabezpieczenie wydane przez TK, Markiewicz stwierdził: "był taki dzień teatrzykowy w Trybunale Konstytucyjnym". Wskazał, że jako sędzia TK mówi o "teatrze" ze smutkiem. Zwrócił uwagę, że we wspomnianym orzeczeniu "brali udział dublerzy". - A jeżeli biorą udział w jakimkolwiek orzeczeniu, to tego orzeczenia, w skrócie rzecz ujmując, nie ma - stwierdził. - Nie wywołuje to skutków prawnych, więc można sobie tego typu historie wytwarzać w budynku Trybunału Konstytucyjnego, ale nie ma mocy prawnej - dodał.
Markiewicz wyraził nadzieję, że parlament, zgodnie ze swoimi wcześniejszymi uchwałami, nie weźmie pod uwagę tego zabezpieczenia i będzie procedował. Przyznał, że może dojść do kuriozalnej sytuacji i PiS nie zagłosuje za tą listą, a więc i za swoim kandydatem. Wskazał, że to spowoduje "czasowy pat". Tłumaczył, że do wyboru sędziów potrzebna jest w parlamencie większość 3/5. - Jeżeli się jej nie osiąga, to potrzebne jest powtórne głosowanie, gdzie wystarcza zwykła większość - opisał procedurę.
- Nawrocki ostrzega sędziów. "Na siłę chcą podważać ustrój"
- Prawybory do KRS. Juszczyszyn: praworządnościowa nakładka na niekonstytucyjną ustawę
- TK orzekł ws. KRS. "Nie mówi, że procedura wyboru musi być przerwana"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Filip Ciszewski