Ziobro specjalnie traktowany przez sądy? Tuleya: to nie jest normalna sytuacja

Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i przebywa w Stanach Zjednoczonych. Nie można jednak złożyć wniosku o ekstradycję, ponieważ polskie sądy wciąż nie zakończyły wymaganej procedury. - Najbardziej dziwi mnie, a może nawet bulwersuje to, że kolejne posiedzenie w przedmiocie rozpoznania zażalenia na decyzję o areszcie zostało wyznaczone na wrzesień  - powiedział sędzia Igor Tuleya. 

2026-05-12, 11:12

Ziobro specjalnie traktowany przez sądy? Tuleya: to nie jest normalna sytuacja
Igor Tuleya przyznał, że nie rozumie, dlaczego sąd tak długo zajmuje się sprawą Zbigniewa Ziobry. Foto: PAP/Art Service; PR/Cezary Piwowarski

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Zbigniew Ziobro w listopadzie stracił immunitet, ale sprawa aresztu i ENA ciągnie się w polskich sądach
  • Polityk ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości na Węgrzech, ale po porażce Viktora Orbana przeniósł się do USA
  • Jeśli sędziowie boją się tej sprawy, nie powinni być sędziami - mówił w Polskim Radiu 24 Igor Tuleya

Prokuratura podjęła kolejne kroki w celu sprowadzenia Zbigniewa Ziobry do Polski. Rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak powiedział, że wystosowany zostanie wniosek do amerykańskiego ambasadora o potwierdzenie pobytu byłego ministra w Stanach Zjednoczonych. Ze względów formalnych nie jest teraz możliwe złożenie wniosku o ekstradycję. Sąd najpierw musiałby rozpatrzyć zażalenie na areszt Zbigniewa Ziobry. Ma się to jednak stać dopiero we wrześniu. Wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania od lutego czeka na wyznaczenie terminu posiedzenia.

Wcześniej Zbigniew Ziobro przebywał na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl od Viktora Orbana. Na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywania stanowiska do działań o charakterze przestępczym. 7 listopada Zbigniew Ziobro stracił immunitet. 

Pierwsze posiedzenie w sprawie aresztu zostało odroczone, bo adwokat Ziobry stwierdził, że do materiału dowodowego nie zostały dołączone materiały niejawne. Igor Tuleya w Polskim Radiu 24 ocenił, że była to właściwa decyzja. - Taka jest rola obrońcy mnożyć wątpliwości sądu. Natomiast sąd rozstrzygnął, że rzeczywiście, żeby wydać decyzję, musi mieć całość materiałów - dodał. 


Posłuchaj

Igor Tuleya gościem Małgorzaty Żochowskiej (Temat dnia) 21:06
+
Dodaj do playlisty

 

Wyłączenie sędziów z orzekania

Na kolejnym posiedzeniu w lutym mecenas złożył wniosek o wyłączenie sędzi ze względu na jej przynależność do stowarzyszenia "Iustitia". Wniosek nie został uwzględniony, ale sprawa się wydłużała, bo sędzia czekała na rozpatrzenie zażalenia na areszt dla Zbigniewa Ziobry. Do orzekania w tej sprawie została wyznaczona sędzia Anna Bator-Ciesielska, ale sama złożyła wniosek o jej wyłączenie. Wniosek został uwzględniony. - Jest to zawiłe i rzeczywiście, patrząc z boku, wygląda na to, że te procedury sądowe długo trwają - przyznał Tuleya. Wskazał, że "jeśli sędzia sam uważa, że w odbiorze zewnętrznym może nie być oceniany jako sędzia obiektywny w danej sprawie, może złożyć taki wniosek o wyłączenie". 

Sprawa została przekazana sędziemu Adamowi Chocholakowi, który jest sędzią Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa. Pan sędzia również sam złożył wniosek o wyłączenie go go z tej sprawy. Tuleya był pytany, czy sędziowie boją się tej sprawy. - Mam nadzieję, że się nie obawiają - odparł i wskazał, że nie ma zastrzeżeń do prośby sędziego. Jedną z przyczyn wniosku miał być brak odpowiedniego doświadczenia sędziego w tego typu sprawach i obszerność materiałów. 

Sędziom brakuje determinacji

- Najbardziej dziwi mnie, a może nawet bulwersuje to, że kolejne posiedzenie w przedmiocie rozpoznania zażalenia na decyzję o areszcie zostało wyznaczone na wrzesień - powiedział Igor Tuleya. Wskazał, że "to już może dowodzić tego, że tutaj sędziom brakuje determinacji". Ocenił, że "to jest smutne". - Uważam, że przełożeni, przewodniczący wydziału, wiceprezes, sędziowie i wizytatorzy powinni zastanowić się, dlaczego posiedzenie aresztowe jest wyznaczone dopiero za wiele, wiele miesięcy. To jest dziwne - wyjaśnił. 

Gość Polskiego Radia 24 mówił, że wielomiesięczne oczekiwanie na ENA to nie jest normalna sytuacja. - Nie wiem, z czego to wynika - przyznał. Zwrócił uwagę, że były minister wielokrotnie wypowiadał pogróżki pod adresem sędziów, którzy mają rozstrzygać w jego sprawie. - Sędziowie karni powinni być przyzwyczajeni do takich sytuacji. Nie jest to nic nadzwyczajnego, że jakaś strona procesu nam grozi - stwierdził. Dodał, że to "chleb codzienny". - Wierzę, że ci sędziowie się nie boją. Gdyby się bali, nie powinni być sędziami - podkreślił.

Sędzia ocenił, że "technicznie jest możliwa zmiana terminu" i przyspieszenie rozprawy. - Nic nie może być usprawiedliwieniem wyznaczenia terminu dopiero na wrzesień. Ani objętość sprawy, ani zawiłości, ani jakieś wnioski formalne obrońców - stwierdził. 

Ziobro na specjalnych zasadach

- Nie chcę być złym prorokiem, ale przypuszczam, że minister Ziobro nie zostanie wydany Polsce - stwierdził sędzia, odnosząc się do dalszych kroków ws. sprowadzenia polityka przed polski wymiar sprawiedliwości. - Myślę, że to jest decyzja polityczna - podkreślił. 

Jak zaznaczył, "można odnieść wrażenie, że prominentny polityk ma możliwości, żeby uniknąć odpowiedzialności i tłumaczenia się przed wymiarem sprawiedliwości". - Myślę, że zwykły Kowalski inaczej byłby traktowany - ocenił.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej