Polski system antydronowy. Gen. Drewniak: będzie na poziomie tego, co ma Izrael

W sobotę pod Bartoszycami w woj. warmińsko-mazurskim spadł prawdopodobnie rosyjski dron szpiegowski. Gen. Tomasz Drewniak, były Inspektor Sił Powietrznych, podkreślił potrzebę szybkiego dokończenia antydronowej zapory na wschodniej granicy, co pozwoli dużo lepiej eliminować wrogie obiekty. - Będziemy mówili o tym, że system jest na poziomie tego, co dzisiaj ma Izrael, czy nawet powyżej 90 procent skuteczności - powiedział w Polskim Radiu 24.

2026-05-11, 11:25

Polski system antydronowy. Gen. Drewniak: będzie na poziomie tego, co ma Izrael
Gen. Tomasz Drewniak, były Inspektor Sił Powietrznych. Foto: East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Według gen. Tomasza Drewniaka dron pod Bartoszycami udałoby się dostrzec szybciej, gdyby ukończona była polska tarcza antydronowa
  • Dlatego między innymi pieniądze z SAFE są potrzebne, aby tę drogę dokończyć we miarę szybkim tempie - powiedział 
  • Gość Polskiego Radia podkreślił, że w pełni gotowy polski system antydronowy może być na poziomie skuteczności takim, jak dziś ma Izrael

W sobotę rano na pole rzepaku we wsi Osieka w powiecie bartoszyckim w województwie warmińsko-mazurskim spadł nieuzbrojony dronWieś znajduje się ok. 20 km od granicy z obwodem królewieckim. Według nieoficjalnych informacji przekazywanych w sobotę bezzałogowca zauważył właściciel pola. Dron miał mieć napisy w języku rosyjskim i zamontowane kamery.

Posłuchaj

Gen. Tomasz Drewniak, były Inspektor Sił Powietrznych gościem Małgorzaty Żochowskiej (Temat dnia) 21:26
+
Dodaj do playlisty

Widzieć więcej i dokładniej

Gen. Tomasz Drewniak podkreślił, że trzeba przyspieszyć budowę systemu antydronowego na granicy wschodniej. Wówczas obiekty bezzałogowe będzie można skutecznie namierzać i eliminować. - Kiedy dotrą kolejne radary, systemy "Barbara" oparte o sterowce i balony, to one będą wtedy widzieć dużo więcej, dużo dokładniej. My jesteśmy gdzieś w połowie naszej drogi. Dlatego między innymi pieniądze z SAFE są potrzebne, aby tę drogę dokończyć we w miarę szybkim tempie. Oczywiście bez SAFE też byśmy skończyli, ale może za 15-20 lat. My chcemy to skończyć w ciągu 5 lat -wyjaśnił.

Wojskowy tłumaczył, że system antydronowy SAN, który tworzy Polska, pozwoli także zestrzeliwać wrogie obiekty tańszymi środkami niż rakiety. - Mówimy tutaj o normalnych działkach, na przykład 30-milimetrowych. Mówimy o specjalnych urządzeniach, które mają zakłócić lub przejąć taki bezpilotowy aparat. Tam jest kilka różnych poziomów, na których możemy oddziaływać na drony. I jak to się spełni, to będziemy mówili o tym, że system jest, myślę, że na poziomie tego, co dzisiaj ma Izrael, czy powyżej 90 procent skuteczności - powiedział.

Wróg zbiera cenne informacje

Gen. Drewniak jest przekonany, że Rosja dalej będzie naruszać przestrzeń powietrzną Polski, wypuszczając drony. Tłumaczył, że celem jest testowanie działania systemów antydronowych oraz reakcji służb i wojska. - Taki dron jest nafaszerowany różnego rodzaju odbiornikami, albo ustawia się wzdłuż granicy odpowiednie urządzenia, które obserwują w różnych widmach i częstotliwościach, jak zachowuje się nasz system dowodzenia, jak pracują radary, gdzie są umiejscowione, gdzie przechodzi informacja, jaki jest proces decyzyjny (...) To jest bardzo skomplikowana operacja, która daje przeciwnikowi dużą wiedzę na temat całego systemu dowodzenia, ostrzegania, wykrywania - wyjaśnił.

Przedstawiciele rządu, wojska i Komisji Europejskiej podpisali program zbrojeniowy SAFE w ostatni piątek. Jednym z pierwszych zakupów z tego systemu ma być właśnie program antydronowy. W sumie niemal 44 miliardy euro z SAFE Polska musi wydać do 2030 roku. Do końca tego miesiąca mają być podpisane umowy z tego programu.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: 
Małgorzata Żochowska
Opracowanie: 
Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej