Schroeder neutralnym mediatorem? "Na to mógłby się nabrać Trump"
Władimir Putin chce, aby były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder został negocjatorem Europy w rozmowach z Moskwą ws. Ukrainy. - Proponuje rzekomo neutralnego polityka, na którego oczywiście Ukraińcy się nie zgodzą. I wtedy Amerykanie będą mogli powiedzieć, że Zełenski wprawdzie nie ma kart, ale się stawia - powiedział w Polskim Radiu 24 Michał Broniatowski, dyrektor ośrodka mediów dla zagranicy TVP.
2026-05-12, 11:25
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder to kandydat Władimira Putina na negocjatora
- Mógłby równie dobrze zaproponować na mediatora Stevena Seagala albo Gerarda Depardieu - ocenił Michał Broniatowski
- Gość Polskiego Radia wskazał, że "Schroeder jest w dalszym ciągu na garnuszku Moskwy"
Przywódca Rosji Władimir Putin oznajmił w sobotę podczas konferencji prasowej na Kremlu, że jego zdaniem konflikt z Ukrainą zbliża się do końca. Zaproponował, by były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder został negocjatorem Europy w rozmowach z Moskwą. Ukraina i UE nie zgadzają się na to. Szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow zapewnił, że Kijów wielokrotnie deklarował i potwierdzał działaniami gotowość do zakończenia wojny i osiągnięcia pokoju.
Posłuchaj
"Podnóżek Putina"
Gerhard Schroeder wkrótce po odejściu ze stanowiska kanclerza Niemiec związał się z rosyjskim sektorem energetycznym i przyjął ofertę spółki należącej do Gazpromu. - Schroeder jest w dalszym ciągu na garnuszku Moskwy. Ma bardzo poważne finansowe związki z Rosją. Jest zwykłym zdrajcą, to wyjątkowo ohydna osoba. I mógłby równie dobrze zaproponować na mediatora Stevena Seagala albo Gerarda Depardieu, jak zażartował sobie minister spraw zagranicznych Ukrainy Sybicha. To też dwóch takich osobników, którzy są zafascynowani pieniędzmi Putina - powiedział Michał Broniatowski. Jak zauważył, "na to mógłby się nabrać prezydent Trump, który nie wie, kto to jest Schroder". - Natomiast byłaby to ostatnia osoba, na którą Ukraińcy by się zgodzili, by pełnił rolę mediatora - podkreślił.
Michał Broniatowski uważa, że Putin, wskazując Schrodera ma w tym określony cel. - Proponuje rzekomo neutralnego polityka, na którego oczywiście Ukraińcy się nie zgodzą. I wtedy Amerykanie będą mogli powiedzieć, że Zełenski wprawdzie nie ma kart, ale się stawia. To jest po to, żeby pokazać stronie amerykańskiej, że my chcielibyśmy rozmawiać, ale Ukraińcy nie - tłumaczył. Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że Schroder "to jest zdrajca do kwadratu". - Wtedy, kiedy cały świat potępia Putina, jeden dawny wielki przywódca, bo w końcu wieloletni kanclerz Niemiec, jest jego po prostu podnóżkiem - ocenił.
Ukraina przechyla szalę?
Broniatowski zwrócił uwagę, że Ukraina zaczyna zdobywać przewagę nad Rosją. - Zmienia się poważnie sytuacja militarna, bo okazuje się, że Ukraina jest w stanie dosięgnąć praktycznie dowolnych celów głęboko na terytorium Rosji, nawet do 1500 km - powiedział. Podkreślił, że ze względu na obawy przed ukraińskimi dronami i pociskami Kreml okroił defiladę w Moskwie. - Nie jest już tak, że Ukraina beznadziejnie się broni i tylko czeka, gdzie zostanie uderzona. Ukraina atakuje i zadaje naprawdę bolesne ciosy Rosji - przyznał.
Tłumaczył też z czego wynika brak rosyjskich postępów. - Wojna prowadzona przez Ukraińców przy pomocy dronów i bardzo skomplikowanego systemu elektronicznego namierzania i zagłuszania powoduje, że rosyjska piechota jest w szachu. Okazuje się, że 90 procent ofiar wśród inwazyjnych wojsk rosyjskich została spowodowana w ostatnim okresie przez ataki dronami. Rosjanie nie mają sposobu na to, żeby przedrzeć się na froncie - powiedział.
- Potężny cyberatak i cios w wolną Białoruś. "Tak jakby spłonęło 70 tys. książek"
- Chwilę po rozejmie. Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak na Kijów
- Rzeź rosyjskiego sprzętu na froncie. Buk, Tor i Tunguska w ogniu
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak