Seria fałszywych alarmów. Były komendant policji: służby zachowały się bez zarzutu
Straż pożarna wyważyła drzwi do mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego po tym, jak otrzymała zgłoszenia o pożarze i o zagrożeniu życia dzieci. Alarmy okazały się fałszywe. - Służby zachowały się bez zarzutu - ocenił w Polskim Radiu 24 były komendant Centrum Szkolenia Policji w Legionowie Piotr Caliński. Podkreślił, że sprawcami tego typu alarmów mogą być profesjonaliści, którzy doskonale wiedzą, jak zacierać cyfrowe ślady.
2026-05-25, 15:45
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Służby szukają autorów fałszywego alarmu o pożarze w domu rodziny prezydenta. Strażacy siłowo weszli do mieszkania
- Fałszywe zgłoszenia dotarły też do policji w Warszawie - od 10 do 15 maja było 12 takich wiadomości. Sprawcy podszyli się pod kilka osób, wykorzystując między innymi ich pocztę elektroniczną
- To są ludzie, którzy znają się na gubieniu śladów, na cybermanipulacji, potrafią wykorzystywać "cebulowy" router, który gubi ślady - powiedział Piotr Caliński
Do interwencji strażaków w mieszkaniu matki prezydenta doszło w sobotę. Kierownictwo MSWiA zapowiedziało działania, aby namierzyć sprawców prowokacji. Opozycja domaga się wyjaśnień, a PiS rozważa złożenie wniosku o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji. Przedstawiciele rządu apelują o niewykorzystywanie tego typu spraw do celów politycznych.
Posłuchaj
"Służby zachowały się tak, jak powinny"
Piotr Caliński powiedział w Polskim Radiu 24, że w przypadku interwencji w mieszkaniu rodziny prezydenta służby postąpiły zgodnie ze wszystkimi procedurami. - Zachowały się tak, jak się powinny zachować w każdym przypadku otrzymania zawiadomienia o tym, że jest podejrzenie jakiejś sytuacji nadzwyczajnej - stwierdził.
Były komendant Centrum Szkolenia Policji przyznał, że zdarzenie jest teraz "wykorzystywane w celu jątrzenia i dalszej polaryzacji społeczeństwa". - Można tylko domniemywać, jaki jest cel nadrzędny tego typu działań - zaznaczył Caliński. Jego zdaniem "największą korzyść wyciągają z tego tak zwani harcownicy prawicowi". - Jeśli słyszę, że pan Robert Bąkiewicz chce stworzyć ochronę dla prezydenta, bo państwo nie działa, to gdzieś jest granica patologii w myśleniu o fundamentach państwa - powiedział.
"Obciążyć wszystkimi kosztami"
Piotr Caliński tłumaczył, że służby nie mają czasu na to, aby analizować, czy otrzymane zgłoszenie może być fałszywe. - W 2025 roku było 55 tys. różnych fałszywych alarmów. To były dziecięce wygłupy, incydenty pijanych osobników, ale w każdej z tych sytuacji służby ratunkowe wyruszały na miejsce. Służby nie są od tego, żeby wartościować: warto czy nie warto - podkreślił.
Gość Polskiego Radia 24 wskazał przy tym, że "jeżeli radiowóz czy jednostka straży pożarnej wyjeżdża do fałszywego alarmu, to znaczy, że gdzieś nie może zareagować, kiedy się pojawi prawdziwy pożar, zatrucie gazem, czadem lub czymkolwiek innym". - Mamy określony zasób sprzętowo-ludzki i on się nie rozciąga, nie jest z gumy. Więc jest to też odpowiedzialność tych osób, które takie alarmy fałszywe wszczynają. Ja bym rekomendował wyciąganie konsekwencji cywilnych, poprzez opłacenie wszystkich możliwych kosztów - powiedział.
"Dobrze zorganizowana akcja"
Piotr Caliński zwrócił uwagę, że sprawcy fałszywych alarmów nie muszą okazać się amatorami. Mogą doskonale znać się na nowoczesnych technologiach i wiedzą, jak uniknąć namierzenia przez policję. - To są ludzie, którzy znają się na gubieniu śladów, na cybermanipulacji, potrafią wykorzystywać "cebulowy" router, który gubi ślady. To nie jest zabawa podwórkowej ekipy, która chce patrzeć, jak straż pożarna wyjeżdża - powiedział. Ocenił, że jest to "dobrze zorganizowana akcja, która ma służyć podgrzewaniu atmosfery".
To kolejne w ostatnich dniach fałszywe alarmy dotyczące osób związanych z prawicą. MSWiA informowało, że między 10 a 15 maja doszło do 12 interwencji funkcjonariuszy służb policji, związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi "podłożenia ładunków wybuchowych oraz zagrożenia zdrowia i życia".
- Interwencja w domu rodzinnym Karola Nawrockiego. Szef straży pożarnej o szczegółach
- Tusk ostro po interwencji służb w domu Nawrockiego. "Kompromitujecie się"
- Miszalski komentuje wynik referendum. "Przyjmuję decyzję"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Paweł Michalak