more_horiz

Pomiechówek – jedno z miejsc największej masowej kaźni Polaków

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2019 17:42
- Trochę ucieka powszechnej świadomości fakt, że Polska była pokryta setkami takich placówek terroru i eksterminacji, które nie miały statusu KL – nie były to obozy koncentracyjne. To wynika z pewnej systematyki prawno-administracyjnej, którą przyjęto – powiedział w Polskim Radiu 24 dr Adam Siwek, dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN.
Audio
Choć Pomiechówek nie miał statusu KL jak np. Auschwitz, był on jednym z miejsc największej masowej kaźni obywateli II RP. Zdjęcie ilustracyjne
Choć Pomiechówek nie miał statusu KL jak np. Auschwitz, był on jednym z miejsc największej masowej kaźni obywateli II RP. Zdjęcie ilustracyjneFoto: Glow Images/East News

- Pomiechówek to niesłusznie zapomniane miejsce kaźni. Straszliwe miejsce, w którym w okresie niemieckiej okupacji w nieludzkich warunkach byli przetrzymywani i mordowani Polacy, obywatele II Rzeczpospolitej. Jest to jeden z takich obozów niemieckich, które pozostają trochę w cieniu tych wielkich obozów koncentracyjnych, ośrodków zagłady – powiedział w Polskim Radiu 24 Adam Siwek.

Jak zaznaczył, Pomiechówek w systemie niemieckiej administracji nie był przeznaczony "wprost" do eksterminacji, nie był ośrodkiem zagłady. - Natomiast warunki, jakie tam panowały, zbrodnie, których dokonywała załoga obozu na osadzonych więźniach, właściwie niczym się nie różniły od obozów koncentracyjnych. W przypadku Pomiechówka mamy relacje więźniów, którzy zostali przeniesieni do obozu koncentracyjnego. Przeżyli ten obóz i po wojnie opowiadali, że przyjęli z ulgą to, że wyrwali się z Pomiechówka, z tego strasznego miejsca – podkreślił gość Polskiego Radia 24.

Więcej w całej audycji.

Rozmawiał Tadeusz Płużański.

Polskie Radio 24/bartos

----------------------------

Data emisji: 09.02.2019

Godzina emisji: 16.35

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mengele - "Anioł Śmierci" z Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2019 06:55
- Eksperymenty odbywały się codziennie. Doktor Mengele przychodził do baraku i palcem pokazywał, kto będzie ofiarą danego dnia - wspomina ocalała z obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau bliźniaczka.
rozwiń zwiń