more_horiz

"Chciał wskazać swoich opraców". Historia Emila Barchańskiego - najmłodszej ofiary stanu wojennego

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2022 09:21
Emil Barchański był mocno torturowany po zatrzymaniu, ale potem - z racji wieku - został wypuszczony. Na rozprawie w maju 1982 roku zadeklarował, że może wskazać swoich oprawców, którzy go torturowali. Miał to zrobić na kolejnej rozprawie miesiąc później. Na niej się nie zjawił, bo już nie żył - mówił w Polskim Radiu 24 historyk prof. Patryk Pleskot.
Emil Barchański
Emil BarchańskiFoto: archiwum prywatne rodziny E. Barchańskiego

10 lutego 1982 roku grupa nastolatków - licealnej młodzieży zrzeszonej w organizacji Piłsudczycy - dokonała akcji tzw. małego sabotażu. Obiektem stał się pomnik Feliksa Dzierżyńskiego, który został oblany czerwoną farbą i obrzucony koktajlami Mołotowa. Wśród tych nastolatków był także 16-letni Emil Barchański, nazywany najmłodszą ofiarą stanu wojennego lub też "ostatnią ofiarą Dzierżyńskiego". W Polskim Radiu 24, w audycji "PRL - historia prawdziwa" wydarzenia te przybliżył gość, prof. Patryk Pleskot.

Emil Barchański - 16-latek torturowany przez SB

W czwartek minęła 40. rocznica tych wydarzeń. Jak wyjaśnił gość PR24, podczas ataku na pomnik Emilowi Barchańskiemu i większości jego kolegów udało się uciec. Zatrzymany został tylko Marek Marciniak. Emil Barchański został zatrzymany blisko miesiąc później, być może w związku z donosem, choć - mówił prof. Patryk Pleskot - na pewno nie ze strony zatrzymanego Marciniaka. Ten nawet nie znał imienia i nazwiska Emila Barchańskiego, bowiem chłopcy bardzo poważnie podeszli do zagadnienia konspiracji.

- Emil Barchański był mocno torturowany po aresztowaniu, ale z racji tego, że miał raptem 16 lat, został wypuszczony i ostatecznie - chociaż próbowano go postawić przed sądem wojskowym w trybie doraźnym, zgodnie z tzw. prawodawstwem stanu wojennego, to jednak udało mu się tego uniknąć z racji wieku - dostał nadzór kuratora na dwa lata - opowiadał prof. Pleskot.

Niewyjaśniona śmierć

Historyk podkreślił, że punktem zwrotnym w historii była rozprawa, która odbyła się w maju. Emil Barchański zeznawał na niej jako świadek, a oskarżonymi byli właśnie Marek Marciniak, a także Tomasz Sokolewicz. W swoich zeznaniach nastolatek przyznał, że był torturowany, i że swoich oprawców mógłby rozpoznać. Następna rozprawa została wyznaczona na kolejny miesiąc. To na niej Barchański miał wskazać torturujących go funkcjonariuszy.

- Tego 17 czerwca Barchański przed sądem się nie zjawił, ponieważ już nie żył. 3 czerwca ta śmierć najprawdopodobniej nastąpiła, 5 czerwca znaleziono ciało, wyłowiono je z Wisły. (...) Zatem nie mógł już zrealizować tych swoich planów zdemaskowania bijących go, torturujących go funkcjonariuszy - wyjaśnił dr hab. Patryk Pleskot.

Emil Barchański miał rzekomo wejść do Wisły, by ratować topiącego się psa. Jak zeznał świadek, porwał go gwałtowny nurt rzeki. Matka chłopaka zdecydowanie odrzuciła taką wersję wydarzeń. Jak podkreślała, Emil bał się wody, nie wchodził do niej, ani nawet się nie zbliżał. Na wakacjach nad morzem nie wszedł do wody ani razu, nigdy nie był na basenie.

Czytaj również:

Więcej w nagraniu.

Posłuchaj
23:40 PR24_mp3 2022_02_13-07-35-47_Pleskot.mp3 Dr hab. Patryk Pleskot o historii Emila Barchańskiego ("PRL - historia prawdziwa" / PR24)

* * *

Audycja: "PRL - historia prawdziwa"
Prowadzi: Robert Tekieli
Gość: dr hab. Patryk Pleskot (historyk)
Data emisji: 13.02.2022
Godzina emisji: 07.35

PR24/jmo

Zobacz także

Zobacz także