more_horiz

Film "IO" bez nagrody w Gdyni. Adamski: błąd, to najnowocześniejszy wizualnie film na tym festiwalu

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2022 13:00
- Dostajemy film, który Jerzy Skolimowski nie zrobił od kilkudziesięciu lat - tak o produkcji "IO" mówił w Polskim Radiu 24 Łukasz Adamski. Współprowadzącym audycję był Piotr Gociek.
Film IO bez nagrody w Gdyni. Adamski: błąd, to najnowocześniejszy wizualnie film na tym festiwalu
Film "IO" bez nagrody w Gdyni. Adamski: błąd, to najnowocześniejszy wizualnie film na tym festiwaluFoto: Aneta Gębska/Filip Gębski/Gutek Film

Film "IO" w reż. Jerzego Skolimowskiego jest polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy. Decyzję o wyborze ogłoszono podczas konferencji prasowej, która odbyła się w siedzibie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Podjęła ją siedmioosobowa Komisja Oscarowa pod przewodnictwem Ewy Puszczyńskiej, producentki docenionej Oscarem dla najlepszego pełnometrażowego filmu międzynarodowego "Idy".

Film nie dostał jednak nagrody na 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, co w opinii Łukasza Adamskiego było zaskakujące nie tylko w kontekście Jerzego Skolimowskiego, ale i Damiana Kocura i jego filmu. Podkreślił, że film Jerzego Skolimowskiego powinien dostać nagrodę "co najmniej za reżyserię, a jeśli nie za nią, to należały mu się z pewnością Złote Lwy".

"Film nowoczesny"

- To jest film, który jest cały czas nowoczesny, nie można go traktować jako głosu starszego Pana, reżysera który już wszystko zrobił. Z całego zestawu filmów w Gdyni, IO to najnowocześniejszy wizualnie film, najbardziej odważny wizualnie film, powinien być w konkursie i powinien dostać w nim wysoką nagrodę, bo to najlepszy film Jerzego Skolimowskiego od 30, a nawet 40 lat - powiedział Łukasz Adamski.

Piotr Gociek dodał, że Jerzy Skolimowski jest postacią nieco osobną w polskim kinie, podobnie jak Lech Majewski, a i sam fil "IO" jest filmem "niesłychanie osobnym". - Skolimowski bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, bo obawiałem się tego iż dostanę tzw. pseudo kino, nadmiernie wydumane, tymczasem mamy film który się broni choć zrobiono mu dużą krzywdę wprowadzając w orbitę dyskusji inspirację jaką był film Na los szczęścia, Baltazarze w reżyserii Roberta Bressona - powiedział Piotr Gociek.

Światowa premiera "IO" odbyła się w maju w konkursie głównym festiwalu w Cannes. Film uhonorowano nagrodą jury. W sierpniu tytuł trafił na listę produkcji, które powalczą o nominacje do Europejskich Nagród Filmowych. We wrześniu natomiast obraz Jerzego Skolimowskiego rywalizował w konkursie głównym 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Na ekrany kin trafi 30 września.

Tytułowym bohaterem obrazu jest osiołek, który występuje w cyrku z młodą artystką o pseudonimie Kasandra (Sandra Drzymalska). Dziewczyna troskliwie się nim opiekuje, a IO darzy ją bezwarunkową miłością. Niestety, kiedy po demonstracji przeciwników wykorzystywania zwierząt do cyrku wkraczają komornicy, owa dwójka musi się rozdzielić. Osiołek trafia do stajni, a później jeszcze kilkakrotnie zmienia właścicieli. Opiekę nad nim sprawują m.in. kierowca tira (Mateusz Kościukiewicz) i włoski ksiądz (Lorenzo Zurzolo), który zabiera zwierzę do posiadłości hrabiny (Isabelle Huppert).


Posłuchaj
23:49 PR24_mp3 2022_09_29-22-06-08.mp3 Film "IO" bez nagrody w Gdyni. Adamski: błąd, to najnowocześniejszy wizualnie film na tym festiwalu ("Nakręceni - magazyn premier filmowych")

***

Audycja: "Nakręceni - magazyn premier filmowych"

Prowadzący: Łukasz Adamski i Piotr Gociek

Data emisji: 29.09.2022

Godzina: 22:06 


Zobacz także

Zobacz także