Według dziennika porozumienie blokują Niemcy i Polska, ponieważ nie chcą wspólnego nadzoru UE nad swymi bankami.
Belgijska gazeta omawia apel Rompuya również w specjalnym raporcie, tłumacząc, dlaczego zazwyczaj powściągliwy w wyrażaniu opinii przewodniczący Rady Europejskiej nagle, w mocnych słowach, korzystając ze swego blogu i Twittera, nawołuje do ratowania zjednoczonej Europy przed głębszym kryzysem.
Zdaniem "Le Soir" powodem takiego tonu wypowiedzi jest sytuacja w Grecji i kryzys systemu bankowego w Hiszpanii, która nawet nie zwróciła się jeszcze o pomoc do UE. Kolejną przyczyną jest - jak pisze dziennik - stanowisko "motorów Europy", takich jak Niemcy, ponieważ nie zmierzają one do szybkiego porozumienia z innymi państwami w najważniejszych sprawach dla Unii jak europejski nadzór bankowy.
W artykule redakcyjnym dostaje się też Polsce, wymienionej wraz z Niemcami w grupie państw, które nie chcą, by "jeden żandarm europejski" kontrolował ich banki.