more_horiz
Gospodarka

Koniec monogamicznego związku z Ryanairem? Czy lotnisko w Modlinie zacznie wreszcie się rozwijać?

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2022 14:40
Nowy cennik opłat lotniskowych ma dać portowi w Modlinie zyski i przyciągnąć kolejnych przewoźników. Lotnisko chce też postawić na obsługę cargo - czytamy w środowym "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Irlandzkie tzw. tanie linie lotnicze Ryanair są głównym partnerem lotniska w Modlinie
Irlandzkie tzw. tanie linie lotnicze Ryanair są głównym partnerem lotniska w ModlinieFoto: Rebius/ Shutterstock

Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", "po kilku latach sporów między właścicielami lotniska, które groziły nawet doprowadzeniem do jego upadku, teraz w końcu pojawiła się szansa ustabilizowania sytuacji. Dwóch wybranych jesienią nowych członków zarządu zaczęło właśnie negocjacje z irlandzkim Ryanairem, czyli linią, która praktycznie zmonopolizowała przewozy z tego podwarszawskiego portu".

Skąd wzięły się przywileje irlandzkich linii?

"To Ryanair, po wielkiej awarii pasa startowego, wywalczył w 2014 r. w Modlinie niezwykle korzystny dla siebie cennik opłat lotniskowych, który przewidywał, że po przekroczeniu określonego poziomu obsługi podróżnych ponoszona przez przewoźnika stawka pasażerska spada do bardzo niskich poziomów. Przykładowo przy 3 mln obsłużonych przez lotnisko osób Ryanair płaci od każdej tylko 5 zł. Tymczasem linia, która chciałaby zacząć współpracę z portem, ale nie może uruchomić dużej liczby połączeń, musi płacić aż 40 zł. W efekcie jak dotąd do Modlina nie udało się ściągnąć innej linii gotowej konkurować z gigantem" - zwraca uwagę "DGP".

"Musimy teraz ustalić nowe warunki gry. Poziom opłat na pewno musi być inny. Rozpoczęliśmy negocjacje z Ryanairem, ale one mogą potrwać do września 2023 r., dopóki nie wygaśnie obecna umowa między portem a przewoźnikiem, podpisana prawie 10 lat temu".


"Co do ostatecznych rezultatów rozmów jestem umiarkowanym optymistą" - mówi prezes portu Tomasz Szymczak, cytowany przez DGP. Uważa, że wycofanie się Ryanaira nie byłoby dla przewoźnika dobrym rozwiązaniem.

Nowe linie, nowe dochody

Gazeta dodaje, że pojawi się szansa na współpracę lotniska z nowymi liniami lotniczymi.

"Na pewno chcemy odejść od obecnego systemu naliczania opłat lotniskowych, który mocno sprzyja takim dużym graczom jak Ryanair i zniechęca mniejszych. Trzeba zlikwidować m.in. mechanizm, który zakłada rozliczanie wstecz i możliwość spadku wpływów z opłat, jeśli linia przekroczy określony pułap. Będziemy się starać dążyć do tego, żeby zapewniać spółce przychody, które zrównoważą koszty świadczenia usług i dodatkowo umożliwią prowadzenie remontów i inwestycji" – mówi Grzegorz Hlebowicz, wiceprezes lotniska, który wypowiada się w artykule "DGP".

Czytaj także:

Wiceprezes dodaje, że władze lotniska odejdą też od innej reguły, która znalazła się w aneksie podpisanym w 2014 r. Wtedy de facto przewoźnik doprowadził do ubezwłasnowolnienia lotniska, bo zastrzegł, że wysokość opłat lotniskowych musi być z nim uzgadniana.

Irlandczycy też mają swoje żądania

Na łamach "DGP" Michał Kaczmarzyk z polskiej spółki córki Ryanaira mówi, że przewoźnik jest gotowy na długie negocjacje z Modlinem. Jednocześnie przyznaje, że od kilku lat irlandzka spółka liczy, że właściciele w końcu porozumieją się w sprawie rozbudowy zapychającego się lotniska.


PAP/IAR/PKJ