Uważaj na portfel u lekarza i w markecie. GUS wyliczył inflację w kwietniu
W kwietniu 2026 roku inflacja wyniosła 3,2% w ujęciu rocznym. Co dokładnie podrożało, co potaniało?
2026-05-15, 09:53
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W ujęciu rocznym ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 3,2%, przy czym znacznie mocniej podrożały usługi niż same towary.
- Największy wpływ na rosnące koszty życia miało utrzymanie mieszkań, wyższe ceny żywności, a także transport i używki.
- Konsumenci mogą jednak liczyć na pewne oszczędności przy kasie – w ciągu roku drastycznie potaniały między innymi ziemniaki, masło, cukier oraz ubrania.
GUS podał, że w kwietniu 2026 roku za statystyczny koszyk codziennych sprawunków musieliśmy zapłacić o 3,2% więcej niż rok wcześniej. Z kolei porównując te dane bezpośrednio z marcem bieżącego roku, widzimy wzrost o 0,6%. Inflacja w marcu wyniosła 3%.
„W kwietniu 2026 r. wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych znajdował się w granicach odchyleń od celu inflacyjnego określonego przez Radę Polityki Pieniężnej (2,5% +/- 1 p. proc.)” – zaznacza w swoim oficjalnym komunikacie GUS.
Usługi drożeją znacznie szybciej niż towary
Szczegółowa analiza danych pokazuje jednak wyraźne pęknięcie na rynku. O ile ceny samych towarów urosły rok do roku o umiarkowane 2,4%, o tyle w przypadku usług zapłaciliśmy średnio aż o 5,2% więcej.
Co dokładnie wydrenowało nasze portfele w minionym miesiącu? Statystycy wyliczają, że największy udział we wzroście ogólnej inflacji miały koszty związane z użytkowaniem mieszkania lub domu oraz nośnikami energii, które poszły w górę o 4,8%. Znacząco uderzył po kieszeni także transport (wzrost o 3,5%) oraz szeroko pojęte zdrowie (wzrost o 5,0%). W tym ostatnim segmencie na szczególną uwagę zasługuje drastyczny skok cen – o 21,5% – w przypadku prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Zauważalnie więcej zapłaciliśmy ponadto za napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe, które podrożały średnio o 6,7%.
Dlaczego towary tanieją, a usługi biją rekordy?
Dane GUS to klasyczny, podręcznikowy przykład "inflacji lepko-cenowej". Zobacz, jak różnie zachowują się ceny w zależności od sektora rynku.
🛒 Towary (Minimalny wzrost)
📉 Szybka reakcja: Ceny towarów potrafią bardzo szybko spaść i dostosować się do warunków rynkowych.
🌍 Zależność od świata: Na ich ceny wpływają zmienne globalne (np. tańsze nawozy na rynkach światowych czy duży urodzaj).
🥔 Przykład z marketu: Wyraźne obniżki i promocje na podstawowe produkty, takie jak ziemniaki czy masło.
✂️ Usługi (+5,2% wzrostu)
🧱 "Lepkie" ceny: W obliczu inflacji szybko rosną, ale niezwykle rzadko ulegają obniżeniu.
💼 Koszty pracy: W tym sektorze dominują koszty wynagrodzeń, podatków oraz rosnących składek (np. ZUS).
💇♂️ Przykłady z życia: Fryzjer, mechanik samochodowy czy prywatny lekarz, którzy musieli zrekompensować rosnące koszty prowadzenia działalności.
💡 Wniosek: Czym jest inflacja lepko-cenowa?
⏳ Podwyżki w sektorze usług zostają z nami najdłużej. Przedsiębiorca, który musieli podnieść pensje swoim pracownikom i sobie ze względu na wcześniejszą inflację, nie obniży ich z dnia na dzień.
Masło, cukier i ziemniaki ratują domowe budżety
Choć cała kategoria żywności i napojów bezalkoholowych podrożała ogółem o 1,9% w ujęciu rocznym, to w poszczególnych alejkach sklepowych sytuacja wyglądała niezwykle zróżnicowanie. Rekordowe podwyżki odnotowano na stoiskach z owocami jagodowymi, za które zapłaciliśmy prawie 30% więcej niż rok temu. Słono kosztowała również codzienna filiżanka kawy, która podrożała o równe 9%.
Z drugiej strony, na wielu podstawowych produktach spożywczych mogliśmy wyraźnie zaoszczędzić. Z zebranych danych wynika, że w kwietniu masło potaniało w stosunku do ubiegłego roku aż o 22,5%. Solidne spadki odnotowano również w przypadku ziemniaków (taniej o 25,4%) oraz cukru trzcinowego i buraczanego, za który przy kasie płaciliśmy o 17,3% mniej. Potaniało również mięso wieprzowe, którego ceny spadły o 6%.
Taniej niż przed rokiem wyniosło nas ponadto odświeżenie wiosennej garderoby i podstawowe wyposażenie domu. Ceny odzieży i obuwia spadły średnio o 2,8%, a mebli i sprzętów domowych o 0,8%.
Jak podkreślają analitycy GUS, warto pamiętać, że począwszy od tego roku do obliczeń wskaźnika inflacji (CPI) wykorzystywana jest nowa, międzynarodowa klasyfikacja COICOP 2018, która ma za zadanie jeszcze precyzyjniej śledzić nasze codzienne nawyki zakupowe.
Czytaj także:
- Koniec z paleniem ubrań. Od lipca 2026 r. wielkie marki czekają surowe kary
- Po co nam system kaucyjny? "Ekologia bez ekonomii po prostu nie działa"
- Koniec z tanimi tekstyliami? Polska wprowadza system "zanieczyszczający płaci"
Źródło: GUS/Michał Tomaszkiewicz