more_horiz
Gospodarka

Ceny surowców na świecie spadają. Rosja ma coraz większy problem

Ostatnia aktualizacja: 11.08.2022 10:10
Na rynkach szykuje się przełom - ceny surowców zaczynają spadać, co powinno obniżyć światową inflację - przekonują eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Dobrą informacją jest to, że szybciej od prognoz spadają ceny ropy naftowej, a to duży problem dla budżetu Kremla i samego Putina.
Im niższa jest cena ropy naftowej WTI bądź Brent na rynku, tym jeszcze tańsza musi być ropa Ural sprzedawana przez Rosję
Im niższa jest cena ropy naftowej WTI bądź Brent na rynku, tym jeszcze tańsza musi być ropa Ural sprzedawana przez RosjęFoto: Shutterstock/Leonid200922

"Niższe ceny surowców wyhamują inflację w głównych gospodarkach w przyszłym roku" - piszą eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) w tygodniku gospodarczym, który money.pl publikuje jako pierwszy. Ich zdaniem obawy o wystąpienie globalnej recesji prowadzą do spadku cen surowców energetycznych i metali. Równolegle porozumienie między Ukrainą oraz Rosją w sprawie eksportu zboża ogranicza ryzyko wystąpienia głodu w państwach Afryki i Azji.

Money.pl przypomniał, że Timothy Snyder, słynny historyk, przekonywał, że Putin wymyślił sobie "plan głodowy", który ma rzucić Europę na kolana. Według niego działa on na trzech poziomach.

Tanieje żywność na świecie

Teraz jednak sytuacja staje się nieco inna i pszenica tanieje. "Porozumienie Rosji i Ukrainy dotyczące wznowienia eksportu żywności wywołało przecenę pszenicy. Od początku lipca cena spadła z 9,0 dol. do 7,6 dol. za buszel. Dotychczasowe prognozy sugerowały, że rynek ustabilizuje się najwcześniej w 2024 r. - ekonomiści ankietowani na koniec miesiąca sugerowali, że w najbliższych kwartałach wyniki oscylować będą wokół 8,8 - 9,1 dol." - piszą w tygodniu ekonomiści PIE.  

Z danych Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) wynika, że lipiec przyniósł najmocniejszy od niemal 14 lat spadek cen żywności. To kolejny czynnik, który w następnych kwartałach powinien zadziałać dezinflacyjnie.

Ropa w dół. Putin ma coraz większy problem

"Cena baryłki Brent wynosi obecnie niecałe 95 dol. Taki wynik kształtuje się zdecydowanie poniżej prognoz formułowanych przez analityków na koniec lipca. Konsensus prognoz wskazywał, że w III kwartale będzie wynosić średnio 110 dol. Zdecydowana większość prognostów wskazywała na ceny od 105 dol. do 117 dol. Prawdopodobne są dalsze spadki cen ropy - zarówno mediana prognoz analityków, jak i amerykańska agencja ds. informacji energetycznej jeszcze przed zaskoczeniem sugerowały, że na koniec 2023 r. cena wyniesie około 92-93 dol. Słabsze dane ekonomiczne zdecydowanie przybliżają ten okres" - tłumaczą specjaliści z PIE, cytowani przez Money.pl.

Im niższa jest cena ropy naftowej WTI bądź Brent na rynku, tym jeszcze tańsza musi być ropa Ural sprzedawana przez Rosję. A to dla Putina i jego wojny poważny cios. 

Czytaj także:

PR24.pl/Money.pl/mk