Rynek suplementów diety rośnie w tempie 8 procent rocznie. Dziś wart jest 3,5 miliarda zł. W codziennej diecie rzeczywiście może brakować nam odpowiedniej ilości witamin i minerałów. Suplementy mają je uzupełniać, potwierdza Elżbieta Anuszewska z Narodowego Instytutu Leków.
- Suplement diety nie może leczyć, nie może działać profilaktycznie. Nikogo nie wyleczy z bólu kolan czy głowy, nie spowoduje też, że ktoś będzie lepiej spał. To nie jest funkcja, jaką powinien pełnić suplement diety – zastrzega rozmówczyni Naczelnej Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia.
Niedozwolony skład
Niestety, to, co zawierają suplementy diety nie zawsze zgadza się z deklaracjami producenta – wynika z analiz przeprowadzonych przez Narodowy Instytut Leków, dodaje Elżbieta Anuszewska.
- Bardzo często zdarza się tak, że tych substancji jest mniej lub ich w ogóle nie ma. Również bardzo często zdarza się, że suplementy diety zawierają substancje, których nie powinno w nich być, co więcej nie jest nawet wskazane, żeby były w lekach. To jest zwłaszcza grupa produktów odchudzających i wspomagających potencję. Te produkty są regularnie fałszowane substancjami niedozwolonymi – podkreśla ekspertka.
Nieuczciwe reklamy
Monika Stec-Nowak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów podkreśla, że reklamy suplementów diety bywają nieuczciwe.
- Przypisują suplementom diety właściwości lecznicze. Obiecują szybkie osiągnięcie celu, nie ostrzegają przed możliwymi negatywnymi skutkami stosowania preparatów – wylicza rozmówczyni Naczelnej Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia.
Potrzebne uporządkowanie rynku
Anna Mossakowska-Ziemniak z Federacji Suplementów przekonuje, że suplementy są ważne. Przyznaje, że sytuacje patologiczne na tym rynku występują. Dlatego Federacja generalnie popiera proponowane zmiany.
- Uważamy, że uporządkowanie rynku każdemu przyniesie korzyść. Najważniejszy jest konsument w związku z tym ta ustawa, która teraz jest procedowana, poddana pod dyskusję społeczną, uważamy, że jak najbardziej porządkuje ten rynek. Nie zgadzamy się z niektórymi zapisami, chociażby z wysokością kary. 20 mln zł dla polskiego przedsiębiorcy może być zabójcze – uważa ekspertka.
Dobrowolny system jakości
Federacja wprowadziła dobrowolny system jakości, dodaje Anna Mossakowska-Ziemniak.
- Podjęliśmy decyzję, że taki dobrowolny system jakości na pewno będzie pomagał farmaceutom w informowaniu konsumentów, że producenci tego, co jest sprzedawane w aptekach, są poddawani dobrowolnemu systemowi jakości. Robimy to razem z Narodowym Instytutem Leków. Zaprosiliśmy do tego również trzy inne laboratoria, które będą badały deklarowaną ilość substancji i porównywały do tego, co jest na opakowaniu – wyjaśnia ekspertka.
Po suplementy diety sięga ponad 70 procent Polaków, połowa zażywa je regularnie. Suplementy diety przeważnie kupowane są w aptekach i klienci powinni dokładnie wiedzieć, kiedy kupują lek, a kiedy produkt żywnościowy.
Nowe przepisy dotyczące suplementów diety miałyby wejść wraz z najbliższą nowelizacją prawa farmaceutycznego.
Aleksandra Tycner, Anna Wiśniewska