Oficjalne deklaracje swoje, a życie swoje. Sztandarowym przykładem złej współpracy obu krajów jest branża energetyczna i paliwowa.
PKN Orlen zainwestował już 3,6 mld dolarów w rafinerię Możejki, ale zamiast pomocy, rząd litewski rzuca mu coraz to nowe kłody pod nogi. Widać, że polski koncern nie jest mile widzianym inwestorem na Litwie.
Także zapowiadana budowa wspólnej elektrowni atomowej w Ignalinie prawdopodobnie nie dojdzie do skutku z powodu rozbieżności interesów obu stron.
Podobnie jak projekt polsko-litewskiego mostu elektroenergetycznego, który wydaje się nie mieć szans na realizację - kończy "Puls Biznesu".
tk