X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Gospodarka

Co po koronawirusie? Wywiad ostrzega: bogate kraje szybko odbiją gospodarczo, ale blizny pozostaną

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2021 10:23
W trakcie odbicia po pandemii bogate kraje czeka bezprecedensowo wysoki wzrost gospodarczy, ale "ekonomiczne blizny" biedniejszych państw goić się będą dłużej – pisze "Wall Street Journal", powołując się na opracowania wywiadowcze.
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne.Foto: Pixabay

Amerykańska agencja wywiadu uważa, że pandemia pogłębiła globalne nierówności i spolaryzowała społeczeństwa.

Dwie największe gospodarki – chińska i amerykańska odbiją już w tym roku

Ekonomiści uważają, że napędzana przez Stany Zjednoczone i Chiny światowa gospodarka zanotuje w tym roku "zawrotny powrót z najgłębszych kłopotów od czasu Wielkiego Kryzysu lat 1929-33" – czytamy w "Wall Street Journal".

Światowa gospodarka wróci do 6-procentowego wzrostu

We wtorek Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) podniósł swoją prognozę wzrostu globalnego PKB do 6 proc., wskazując na bezprecedensowe bodźce fiskalne zapewniane przez rządy i przyspieszenie szczepień w USA.

Niektóre banki przewidują nawet 7 proc., co pozwoliłoby pobić światowy rekord z 1984 roku – wzrost PKB w skali świata wyniósł wtedy 6,5 proc.


rating1200.jpg
MFW prognozuje wzrost polskiego PKB. Optymistycznych wiadomości jest jeszcze więcej

Wieści dla krajów rozwijających się nie są jednak już tak dobre

Według dziennika większość krajów rozwijających się również odnotowuje przywrócenie wzrostu. Jednak w wielu miejscach jest on zbyt niski, by nadrobić straty gospodarcze z zeszłego roku. Wiele osób, którym udało się przetrwać 2020 rok, uszczuplając oszczędności lub dzięki pomocy rządu, teraz nie ma na czym się oprzeć.

Skrajne ubóstwo wzrośnie

Biedniejsze kraje relatywnie mocniej cierpią na tym, że pandemia zwiększyła popyt i ceny na podstawowe produkty, takie jak kukurydza, nabiał czy cukier.

– Ludzie zostali zmuszeni do podjęcia kroków, które zaszkodzą ich przyszłemu gospodarczemu ożywieniu. Ograniczają spożycie żywności. W niektórych przypadkach spóźniają się ze spłatą pożyczek – twierdzi Ambar Narayan, główny ekonomista Banku Światowego badający ubóstwo.

Bank Światowy przewiduje, że liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie wzrośnie w tym roku o 39 mln osób po przyroście aż o 124 mln w 2020 roku. A ONZ wyraża obawy, że pod koniec dekady liczba ludzi żyjących w skrajnej biedzie może przekroczyć miliard, co oznacza wzrost o około 250 mln w wyniku pandemii.

Kraje biedniejsze dyskryminowane pod względem dostaw szczepionek

"Wall Street Journal" ostrzega, że dla wielu krajów rozwijających się rok 2021 zaczyna wyglądać jak 2020 – wciąż szaleje pandemia i pogłębia się ubóstwo. W znacznym stopniu spowodowane jest to ich późniejszym dostępem do szczepionek przeciwko koronawirusowi.


Moody's1200.jpg
Koronawirus nie szkodzi polskiemu sektorowi bankowemu. Agencja Moody's utrzymała stabilną perspektywę

– Przykra rzeczywistość jest taka, że najbiedniejszym krajom szczepionki zostaną dostarczone dopiero w przyszłym roku – przyznaje Geoffrey Okamoto, ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Przedsiębiorstwo finansowe UBS ocenia, że rynki wschodzące są na drodze do zaszczepienia 28 proc. populacji do końca roku. W krajach rozwiniętych odsetek będzie wtedy sięgał 72 proc.

Wywiad ostrzega - czeka nas walka z dezinformacją

Również najnowszy raport "Global Trends" opracowany przez amerykańską Krajową Radę Wywiadu głosi, że pandemia pogłębiła globalne nierówności i spolaryzowała społeczeństwa, a trendy te będą postępować. Według opracowania najbliższe lata będą naznaczone walką z dezinformacją. Szerszej kontroli poddawane będzie życie prywatne obywateli.

Z dokumentu wyłania się niepokojąca wizja przyszłości dotkniętej pandemią ludzkości. Wśród głównych wyzwań są zmiany klimatyczne, masowa migracja, rywalizacja USA-Chiny, rosnący rozdźwięk między oczekiwaniami ludzi a sprawczością polityków; ważną rolę odgrywa też dezinformacja.

Koronawirus będzie przyczyną wielu kryzysów na świecie

Raport zawiera wnioski ostrzegające decydentów, że pandemia może całkowicie przemeblować globalną politykę oraz długotrwale zagrozić narodowemu bezpieczeństwu. Autorzy raportu widzą w koronawirusie zapowiedź nachodzących kryzysów.

Agencja określa w swym raporcie epidemię jako "najbardziej znaczący pojedynczy globalny wstrząs od czasów II wojny światowej".

Ciąg wydarzeń, który rozpoczął się na początku ubiegłego roku "przypomniał światu o jego kruchości" i zachwiał wyobrażeniami ludzi o tym, jak rządy i instytucje mogą odpowiadać na sytuacje kryzysowe.

Pod względem skutków społecznych autorzy raportu porównują epidemię koronawirusa do ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku, podkreślając, że może ona na trwałe "zmienić sposób naszego funkcjonowania w świecie".

Asymetryczny dostęp do informacji

Przede wszystkim – według analizy – COVID-19 przyspieszył i pogłębił istniejące już pęknięcia społeczne i nierówności, na poziomie politycznym, kulturowym oraz gospodarczym. A niepowodzenia na polu zwalczania epidemii podkopały zaufanie do wielu instytucji. Rośnie liczba osób, które nieufnie podchodzą do rządów, postrzeganych przez nie jako niechętne lub niezdolne do zaspokojenia ich potrzeb. W nachodzących latach rozwój technologii dodatkowo napędzać będzie napięcia polityczne.

Raport ostrzega przed "bankami informacyjnymi", w których "silosy informacyjne przyciągają ludzi o podobnych poglądach, wzmacniających ich przekonania".

Uwaga na cyberprzestrzeń

Oprócz zwiększających się nierówności w dochodach problem stanowić będzie też asymetryczny dostęp do informacji.

"Problem pogłębia technologia. Algorytmy, media społecznościowe i sztuczna inteligencja zastąpiły fachową wiedzę w procesie podejmowania decyzji i przesądzania o tym, które informacje są najczęściej rozpowszechniane, a to sprawiło, że opinia publiczna jest bardziej podatna na dezinformację" – ocenia raport.

W raporcie "Global Trends" wyrażono obawy, że sfera prywatna poddawana będzie większej kontroli, a media będą zniekształcały prawdę i rzeczywistość.

Skala tego zjawiska będzie przyćmiewać obecne wyzwania związane z dezinformacją. W cyberprzestrzeni mogą pojawić się nowe rodzaje przestępstw czy form dyskryminacji, śledzone będą wszystkie aspekty życia osobistego i zawodowego.

PolskieRadio24.pl, PAP, DoS, jk