more_horiz
Gospodarka

"Wyłączyć Putina". Według analityków Europa może natychmiast i bez problemu zrezygnować z rosyjskich surowców

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2022 16:13
"Europejskie kraje nadal finansują machinę wojenną Putina, kupując surowce energetyczne z Rosji. Szacuje się, że pół miliarda euro dziennie trafia na Kreml w zamian za rosyjski gaz, ropę i węgiel. To finansowe wsparcie dla Putina podważa system sankcji i jest moralnie nieuzasadnione, gdy spadają rosyjskie bomby i pociski na ukraińskie szkoły i szpitale" - czytamy w raporcie europejskiej pozarządowej organizacji ekologicznej RePlanet.
Przy wystarczająco ambitnych działaniach ludzi, firm i rządów, Europa może pozbyć się rosyjskiego import paliw kopalnych nie do 2027 roku, ale natychmiast.
Przy wystarczająco ambitnych działaniach ludzi, firm i rządów, Europa może pozbyć się rosyjskiego import paliw kopalnych nie do 2027 roku, ale natychmiast.Foto: AP911_Studio/Shutterstock

Ukraiński rząd poprosił Europę o zaprzestanie kupowania rosyjskich paliw kopalnych.

"Możemy i musimy odpowiedzieć na to wezwanie. Niniejszy raport pokazuje, jak wprowadzić natychmiastowy bojkot rosyjskich surowców i przedstawia propozycje dotyczące rozwiązania niedoboru importu energii z Rosji" - piszą we wstępie autorzy opracowania "Wyłączyć Putina. Plan solidarności energetycznej z Ukrainą".

Według autorów wymaga to przede wszystkim solidarności energetycznej państw członkowskich UE oraz Wielkiej Brytanii, które będą współpracować w celu dzielenia się ciężarem, aby żaden kraj nie był nadmiernie obciążony, a koszty podwyżki cen energii były dzielone w równym stopniu przez bogatych i biednych.

Największym problemem jest gaz

Rosja dostarcza około 40 proc. zużycia gazu w UE. Z cenami rosnący na światowych rynkach - w dużej mierze dzięki działaniom Rosji - dzienna wartość tego importu wzrosła, co oznacza, jak na ironię, że Europa wysyła teraz Putinowi jeszcze więcej gotówki, aby sfinansować jego działania wojenne. Szacuje się, że import gazu osiągnął 755 mln dolarów.

Według analityków w ujęciu ilościowym Europa importuje około 140 mld m3 gazu rurociągiem z Rosji oraz 15 mld m3 w postaci skroplonego gazu ziemnego (LNG). To łącznie 155 mld m3 rosyjskiego paliwa, które trzeba natychmiast usunąć z europejskiej gospodarki.


Rosyjski gaz 

W raporcie opublikowana została gotowa recepta, w jaki sposób zastąpić import:

  • dywersyfikacja LNG i import z innych kierunków: 30 mld m3,
  • oszczędność energii w całej UE, dzięki redukcji temperatury z 22°C do 18°C w budynkach: 40 mld m3,
  • szybkie inwestycje w fotowoltaikę i energię wiatrową: 6 mld m3,
  • ponowne uruchomienie niedawno zamkniętych reaktorów jądrowych w Niemczech, Szwecji i Belgia: 14 mld m3,
  • nadzwyczajne działania w ramach poprawy efektywności francuskiej energetyki atomowej: 26 mld m3,
  • wykorzystanie pomp ciepła w celu zmniejszenia zapotrzebowania na gaz w budynkach: 4 mld m3,
  • zmiana gazu na ropę w elektrowniach: 6 mld m3,
  • zmiana gazu na węgiel w elektrowniach: 22 mld m3,
  • ograniczenie dostaw dla przemysłu: 7 mld m3.

Razem: 155 mld m3.


czym zastąpić rosyjski gaz 

Ropa jest dla Putina cenniejsza niż gaz

"Dochodzimy do wniosku, że możliwe jest natychmiastowe wyeliminowanie rosyjskiego gazu w Europie. Możemy również wyeliminować rosyjską ropę i węgiel" - piszą autorzy raportu.

Rosja eksportuje dziennie 4,5 mln baryłek ropy i produktów naftowych do Europy. Pod względem finansowym jest to cenniejsze dla Putina jak eksport gazu, a jednocześnie łatwiejsze, ponieważ ropa jest towarem bardziej "przenośnym".

Jedna z analiz podaje, że Europa płaci obecnie Putinowi 285 mld dolarów dziennie za importowaną ropę i produkty ropopochodne, takie jak olej napędowy, co dało w ubiegłym roku 104 mld dolarów. Tymczasem dochody z gazu przyniosły 43 mld dolarów. Jasnym więc jest, że bojkot ropy jest jeszcze ważniejszy niż wstrzymanie importu gazu.

Zależność krajów europejskich od rosyjskiej ropy jest bardzo zróżnicowana, gdy w Finlandii i Polsce wynosi dwie trzecie, to na przykład we Francji i we Włoszech tylko 13 proc.

Zaproponowany przez Międzynarodową Agencję Energetyczną plan ograniczenia zużycia ropy obejmuje:

  • większe ograniczenia prędkości na autostradach,
  • dotowanie zelektryfikowanego transportu publicznego,
  • rozpowszechnienie pracy zdalnej,
  • wspólne przejazdy i optymalizacja transportu,
  • ograniczenia użytkowania samochodów osobowych w miastach,
  • ograniczenie lotów biznesowych,
  • zniechęcanie do rekreacyjnego korzystania z paliw kopalnych, np. przez opodatkowanie, racjonowanie, edukację publiczną.

UE zależna od rosyjskiego oleju napędowego 

Zastosowanie powyższych zasad zmniejszy zapotrzebowanie na ropę o 2,7 mln baryłek dziennie.

"To wciąż mniej niż wynosi eksport rosyjskiej ropy do Europy, ale do powyższych zagadnień można podejść bardziej ambitnie" - czytamy w raporcie.

Jego autorzy proponują więc zakaz jakichkolwiek lotów biznesowych, likwidacje lotów wewnętrznych w Europie, a także zakazy używania samochodów w miastach, co powinno być połączone z bezpłatnym transportem publicznym.

"To wystarczy, by podwoić ograniczenie zużycia ropy" - czytamy.

Jeśli chodzi o węgiel, to według analityków, w Europie jest wystarczająco dużo wolnych mocy produkcyjnych - zwłaszcza w Niemczech - dzięki czemu można produkować więcej energii elektrycznej poprzez spalanie węgla, a niedobory importować z innego kierunku.


Energia w UE 

Nie do 2027 roku, ale natychmiast

"Nasz plan jest radykalny, ale pragmatyczny. To nie jest skok w ciemność - liczby się sumują. Przy wystarczająco ambitnych działaniach ludzi, firm i rządów, możemy pozbyć się rosyjskiego import paliw kopalnych nie do 2027 roku, ale natychmiast" - konkludują autorzy raportu.

Dodają, że bez europejskiej gotówki, Putin nie będzie mógł zapłacić swoim żołnierzom na Ukrainie oraz milicji, która utrzymuje represyjny reżim w Rosji. Podkreślają, że sytuacja wymaga, by iść na kompromis z celami klimatycznymi, ale tylko tylko w bardzo krótkim okresie, ponieważ w perspektywie długoterminowej powstaną nowe źródła czystej energii, zastępująca paliwa kopalne, co i tak musi nastąpić.

"Europejscy politycy ponieśli porażkę, beznadziejnie wystawiając kontynent na wykorzystanie przez Rosję dźwigni energetycznej do celów geopolitycznych. Okropności wojny na Ukrainie już radykalnie zmieniły europejską politykę zagraniczną i obronną. Teraz muszą też zmienić swoją politykę energetyczną" - czytamy w podsumowaniu raportu"Wyłączyć Putina".

PolskieRadio24.pl, DoS