Wydaliśmy 288 mln zł na ziemniaki z Niemiec. Choć własnych mamy nadmiar

Choć w Polsce w 2025 roku zebrano więcej ziemniaków niż Polacy są w stanie zjeść, to ich import był duży. Sprowadzono do Polski ziemniaki za 288 mln zł. 

2026-02-24, 14:01

Wydaliśmy 288 mln zł na ziemniaki z Niemiec. Choć własnych mamy nadmiar
Ziemniaki w workach. Foto: PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • 288 mln zł - za tyle sprowadzono do Polski blisko 180 tys. ton ziemniaków. Największym dostawcą są Niemcy
  • W 2025 zebrano więcej ziemniaków niż wyniosło spożycie. Import dotyczy jednak specyficznych odmian do przetwórstwa oraz wczesnych odmian poza sezonem w Polsce
  • Szacuje się, że eksport ziemniaków mógł wynieść około 150 tys. ton

Niemieckie kartofle na polskich stołach

Polska jest 4. producentem ziemniaków w Unii Europejskiej. W 2025 zebrano ok. 6,8 mln ton, co przy krajowym spożyciu wynoszącym 6 mln ton daje nadwyżkę ok. 800 tys. ton. I mimo tego Polska wciąż importuje duże ilości ziemniaków. 

Łącznie sprowadzono niemal 180 tys. ton. Obejmuje to zarówno ziemniaki świeże jak i schłodzone oraz sadzeniaki i ziemniaki skrobiowe. W 2025 sprowadzono o ok. 8 tys. ton więcej niż rok wcześniej, gdy polska produkcja nie była w stanie zaspokoić krajowego spożycia. 

Najwięcej ziemniaków sprowadzanych jest do Polski z Niemiec. Z tego kraju trafiło do polskich fabryk i kuchni ponad 107 tys. ton. Kolejne miejsca zajęły Holandia oraz Grecja. Sporo ziemniaków sprowadzanych jest też z Egiptu (blisko 10 tys. ton). Łącznie import ziemniaków do Polski wart był blisko 288 mln zł. 

Ziemniak „pod frytkę”

Dlaczego przemysł woli import od polskiego surowca?

Przetwórcy nie szukają warzywa, lecz precyzyjnego komponentu technologicznego.

Normy

Kształt: Długa, regularna bulwa to minimum odpadu.

Skrobia: Powtarzalna zawartość dla chrupkości.

Niski poziom cukrów: Klucz do złocistego koloru. Nadmiar cukru = gorzka i czarna frytka.

Logistyka

Wymagana dostępność przez 12 miesięcy w roku.

Błąd o 1-2°C w przechowalni dyskwalifikuje surowiec.

W Polsce brakuje masowej skali precyzyjnie klimatyzowanych hal.

Realia

Kontraktowanie w Niemczech i Holandii to nie kwestia ceny.

To wybór technologicznej powtarzalności, której brakuje w rozdrobnionym polskim rolnictwie.

Większość importu to zaopatrzenie zakładów produkcyjnych produkujących różne produkty z ziemniaków (od frytek po skrobię czy wódkę). Jednak część to także import konsumpcyjny - dotyczy to zwłaszcza wczesnych ziemniaków poza polskim sezonem na nie. Warto zwrócić przy tym uwagę, że import dotyczy głównie odmian frytkowych i chipsowych, których produkcja jest w Polsce zbyt mała w stosunku do potrzeb. Ziemniaków "wódczanych" produkuje się w Polsce wystarczająco. 

Dowiedz się więcej: 

Polska importuje i eksportuje

Krajowe spożycie ziemniaków to ok. 6 mln ton rocznie. W 2025 roku rolnicy zebrali ponad 6,8 mln ton, z nadwyżką zaspokajając krajowe spożycie (podczas gdy w 2024 na rynku był deficyt). Nie przeszkodziło to we wzroście importu. 

Pomogło za to polskim eksporterom. Szacunki mówią, że udało się sprzedać za granicą ok. 150 tys. ton ziemniaków. Połowa eksportu mogła trafić do Ukrainy, która ze względu na wojnę musi importować ziemniaki. 

Czytaj także: 

Źródło: WP/warzywa.pl/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej