Taka informacja znalazła się w dokumentach ujawnionych przez amerykańską prokuraturę, która prowadzi śledztwo w sprawie korupcji w FIFA.
Chuck Blazer został przyłapany przez FBI i Urząd Podatkowy na ukrywaniu dochodów. Postawiony przed perspektywą 20 lat więzienia, poszedł na współpracę z prokuraturą. W 2013 roku formalnie przyznał się do wymuszeń, prania brudnych pieniędzy i unikania podatków.
Blazer zeznał, że wraz z innymi osobami wziął łapówkę za głosowanie na Maroko jako organizatora mistrzostw świata w 1998 roku (wygrała Francja). Pieniądze otrzymał również "w związku z wyborem Republiki Południowej Afryki na organizatora Mistrzostw Świata w 2010 roku", a także za prawa do transmisji z rozgrywek Gold Cup, w których występowała reprezentacja Stanów Zjednoczonych.
Porozumienie Chucka Blazera z prokuraturą obejmowało przekazywanie dokumentów i nagrywanie rozmów z innymi działaczami FIFA. W zamian za te działania i przyznanie się do winy, Blazer albo nie pójdzie do więzienia albo dostanie niski wyrok. Niezależnie od tego, zapłacił karę finansową w wysokości 1,9 miliona dolarów.
Dwa dni temu do dymisji podał się prezydent FIFA Sepp Blatter. Stało się to zaledwie kilka dni po jego reelekcji. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w Zurychu 79-letni Szwajcar podkreślił, że FIFA potrzebuje wielkich zmian. Przed konferencją poinformował o swojej decyzji wszystkie 209 federacji piłkarskich, wchodzących w skład Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej.
ah, IAR