Biało-czerwoni w rozgrywkach grupowych na początku zwyciężyli Włochów (3:1), potem przegrali z Serbią w grupie (2:3). W półfinale doznali porażki z Francją, a na koniec nie potrafili ugrać nawet seta ze Stanami Zjednoczonymi w spotkaniu o brązowy medal (0:3).
- Ten występ był nam bardzo potrzebny, z różnych powodów. To był taki przedolimpijski rekonesans, żeby zawodnicy wiedzieli w jakim klimacie zagrają, jaka jest atmosfera, jakie są obiekty. To jest aspekt niezwiązany bezpośrednio ze sprawami czysto sportowymi, ale szalenie istotny. To też jest nauka dla sztabu szkoleniowego, czy poszczególne decyzje były słuszne, czy nie. To ma znaczenie. Do tej pory nasi trenerzy umieli wyciągać wnioski i tak samo będzie po tym przegranym turnieju - ocenił finałowy turniej w Rio de Janeiro były trener reprezentacji Polski Ireneusz Mazur.
Więcej o finałowym turnieju Ligi Światowej w rozmowie Macieja Gawła z Ireneuszem Mazurem.
Witold Roman podsumował występ w LŚ. "Najpierw wydawało się, że możemy nie wyjść z grupy"
/Foto Olimpik/x-news
man