more_horiz
Sport

Rosja 2018: Walia drugi raz pojedzie na mundial dzięki... ustawieniu do zdjęcia?

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2017 10:47
Gdy wydawało się, że wszystko w piłce nożnej już wymyślono, do akcji wkroczyła reprezentacja Walii, która marzy o tym, by drugi raz w historii awansować na mistrzostwa świata.
Reprezentacja Walii przed meczem z Gruzją
Reprezentacja Walii przed meczem z GruzjąFoto: EPA/ZURAB KURTSIKIDZE

Tradycyjnie przed meczami reprezentacje ustawiają się w dwóch rzędach pozując do pamiątkowego zdjęcia. W 99,9 procentach przypadków stoi sześciu lub pięciu zawodników, a reszta przykuca w dolnym rzędzie.

Ale nie Walijczycy. Różne konfiguracje testowała już na Euro 2016, w którym sprawiła nie lada sensację awansując do półfinału. Podczas sobotniego meczu w Gruzji stało zaledwie trzech piłkarzy - Sam Vokes, Ashley Williams i James Chester.

Reprezentacja z Wielkiej Brytanii chce pójść dalej.  - Myślę, że w końcu zostawimy bramkarza Wayne’a Hennessey’a samego z tyłu - żartuje selekcjoner Chris Coleman.

Ustawienie przyniosło kolejny raz szczęście - Walijczycy pokonali Gruzinów 1:0 po trafieniu Toma Lawrence'a. Został im już tylko mecz z Irlandią w Cardiff. W grupie prowadzą Serbowie, którzy przegrali w Wiedniu 2:3 z Austrią i wyprzedzają rywali tylko o jeden punkt.

Walia raz w historii zagrała na MŚ - w 1958 roku w Szwecji. Doszła tam aż do ćwierćfinału, eliminując kończących okres swojej potęgi Węgrów, wtedy wicemistrzów świata.

kbc