Tradycyjnie przed meczami reprezentacje ustawiają się w dwóch rzędach pozując do pamiątkowego zdjęcia. W 99,9 procentach przypadków stoi sześciu lub pięciu zawodników, a reszta przykuca w dolnym rzędzie.
Ale nie Walijczycy. Różne konfiguracje testowała już na Euro 2016, w którym sprawiła nie lada sensację awansując do półfinału. Podczas sobotniego meczu w Gruzji stało zaledwie trzech piłkarzy - Sam Vokes, Ashley Williams i James Chester.
Reprezentacja z Wielkiej Brytanii chce pójść dalej. - Myślę, że w końcu zostawimy bramkarza Wayne’a Hennessey’a samego z tyłu - żartuje selekcjoner Chris Coleman.
Ustawienie przyniosło kolejny raz szczęście - Walijczycy pokonali Gruzinów 1:0 po trafieniu Toma Lawrence'a. Został im już tylko mecz z Irlandią w Cardiff. W grupie prowadzą Serbowie, którzy przegrali w Wiedniu 2:3 z Austrią i wyprzedzają rywali tylko o jeden punkt.
Walia raz w historii zagrała na MŚ - w 1958 roku w Szwecji. Doszła tam aż do ćwierćfinału, eliminując kończących okres swojej potęgi Węgrów, wtedy wicemistrzów świata.
kbc