W decydujących meczach w eliminacjach MŚ 2018 reprezentacja Adama Nawałki musiała radzić sobie bez Milika. Snajper Napoli doznał zerwania więzadeł krzyżowych w meczu Serie A ze SPAL.
Napastnik trafił na stół operacyjny, "pod nóż" lekarza Piera Paolo Marianiego. Profesor przeprowadził zabieg na jego prawej nodze, ten sam, do którego doszło w październiku zeszłego roku na lewej.
Pier Paolo Mariani Tam gdzie kończy się zadanie lekarza, rozpoczyna się praca fizyczna zawodnika
Pierwsze prognozy mówiły o czterech, pięciu miesiącach przerwy. Rehabilitacja przebiega jednak szybciej, niż zakładano. - Mam nadzieję, że wróci na boisko na święta Bożego Narodzenia - powiedział Mariani cytowany przez włoskie media. Zapowiedział, że za dwa tygodnie Milik pojawi się u niego na wizycie kontrolnej.
- Trzeba jednak pamiętać, że tam gdzie kończy się zadanie lekarza, rozpoczyna się praca fizyczna zawodnika. - zaznaczył lekarz.
Polska - jako drużyna z pierwszego koszyka - pojedzie do Rosji przynajmniej po wyjście z grupy do 1/8 finału. Ze zdrowym i grającym w klubie Milikiem byłoby to dużo łatwiejsze.
kbc