NBA: LeBron wśród legend, Pacers niepokonani
LeBron James został piątym w historii koszykarzem w lidze NBA, któremu udało się w 500 kolejnych meczach zdobywać 10 i więcej punktów. W spotkaniu z Toronto Raptors uzyskał 35 pkt i poprowadził Miami Heat do zwycięstwa 104:95.
2013-11-06, 10:38
Była to pierwsza wyjazdowa wygrana obrońców tytułu w tym sezonie. Wcześniej przegrali z Brooklyn Nets i Philadelphia 76ers.
Do tej pory w 500 kolejnych meczach 10 lub więcej punktów zdobywali Michael Jordan (866 takich spotkań z rzędu) Kareem Abdul-Jabbar (787), Karl Malone (575) i Moses Malone (526).
Seria Jamesa trwa od 5 stycznia 2007 roku. Jest ponadto jednym z niewielu zawodników w historii, który ma na koncie więcej meczów, w których zdobył przynajmniej 50 punktów (dziewięć) niż takich, w których uzyskał mniej niż 10 (osiem).
- Nie myślę o takich rzeczach. Po prostu wychodzę na parkiet i gram. Ale jak widzę statystykę taką jak ta, to sobie myślę: nieźle. Znam bardzo dobrze historię koszykówki i dlatego wiem, jak trudno osiągnąć coś takiego. To wspaniałe uczucie jak twoje nazwisko pojawia się w takim gronie - skomentował James po meczu w Toronto.
REKLAMA
W ekipie gospodarzy najskuteczniejszy był DeMar DeRozan - 21 punktów.
Pacers bez porażki
Jedynym niepokonanym zespołem w lidze NBA pozostała drużyna Indiana Pacers. We wtorek wygrała z Detroit Pistons 99:91 i wyrównała swój najlepszy w historii start w sezonie odnosząc czwarte zwycięstwo. Po raz ostatni mieli tak dobry początek w 2004/05.
Zawodnicy uważają, że receptą do sukcesu jest dobra postawa w obronie. - Poprawiliśmy ten element i wygrywamy. Korzystamy z naszych atutów. Mamy w zespole wysokich i atletycznych graczy, którzy potrafią zatrzymać przeciwnika. Jak jesteśmy dobrzy w defensywie, to dostajemy więcej szans w ofensywie - ocenił koszykarz Pacers Roy Hibbert.
Indianę do zwycięstwa poprowadził Paul George - 31 punktów i 10 zbiórek. Najskuteczniejszy w zespole z Detroit był Brandon Jennings - 17 pkt.
REKLAMA
W Konferencji Zachodniej najlepszą drużyną jest Houston Rockets. W dorobku mają cztery zwycięstwa i jedną porażkę. We wtorek pokonali na wyjeździe Portland Trail Blazers 116:101. Duża w tym zasługa Jamesa Hardena, który uzyskał 33 pkt. Dobry mecz rozegrał także Dwight Howard - 29 pkt i 13 zbiórek.
- Rockets to bardzo utalentowany zespół i wiedzieliśmy, że czeka nas trudne zadanie. Harden zdobywał bardzo ważne punkty. Howard też był ważną postacią i nie potrafiliśmy go zatrzymać. To zdecydowało o naszej porażce - skomentował trener z Portland Terry Stotts.
W jego zespole najlepiej spisał się Damian Lillard - 22 pkt.
mr
REKLAMA
REKLAMA