Koniec marzeń o mundialu. Polskie piłkarki przegrały ze Szwecją

Polskie piłkarki przegrały w Starogardzie Gdańskim ze Szwecją 0:4 (0:1) w swoim ósmym meczu grupy 4 eliminacji mistrzostw świata. Biało-czerwone wcześniej straciły szansę na awans do finałowej imprezy, która w czerwcu i lipcu 2015 roku odbędzie się w Kanadzie.

2014-08-21, 19:37

Koniec marzeń o mundialu. Polskie piłkarki przegrały ze Szwecją
Fragment meczu Polska - Szwecja w ramach eliminacji do MŚ 2015 kobiet w piłce nożnej. Foto: PAP/Adam Warżawa

Faworytem tego spotkania były Szwedki i to nie tylko z racji zdecydowanie korzystniejszego bilansu meczów pomiędzy tymi zespołami. Reprezentantki "Trzech Koron" wygrały bowiem cztery spotkania z biało-czerwonymi - bramki 16-1.

Skandynawki są również najlepszą drużyną grupy 4 - podopieczne trenerki Pia Sudhage odniosły w eliminacjach komplet siedmiu zwycięstw i straciły w nich tylko jednego gola w wygranej 3:1 wyjazdowej konfrontacji ze Szkocją (same zdobyły 23 bramki).

Na inaugurację tych eliminacji Polki przegrały we wrześniu 2013 roku w Malmoe 0:2 i w rewanżu również musiały uznać wyższość rywalek. Tym razem uległy jednak 0:4. Dla drużyny prowadzonej przez trenera Wojciecha Basiuka był to pierwszy mecz rozegrany przed własną publicznością po czterech z rzędu wyjazdowych.

Cały mecz toczył pod dyktando trzeciej drużyny mistrzostw świata w 2011 roku. Już w piątej minucie przed szansą uzyskania prowadzenia stanęła Lotta Schelin, która strzeliła drugiego gola w pierwszej konfrontacji tych zespołów. W tej sytuacji lepsza okazała się jeszcze polska bramkarka, ale trzy minuty później Anna Szymańska przegrała pojedynek sam na sam z Schelin, dla której było to szóste trafienie w tych eliminacjach.

30-letnia występująca w ataku zawodniczka miała także udział przy drugiej bramce - to po jej dośrodkowaniu w 56. minucie skuteczną główką popisała się wprowadzona po przerwie na boisko Kosovare Asllani.

W 71. minucie najlepsza na boisku Schelin strzałem z ostrego kąta po raz trzeci pokonała Szymańską, a wynik tego jednostronnego spotkania ustaliła tuż przed końcem Linda Sembrant. Szwedki miały jeszcze kilka świetnych okazji do podwyższenia wyniku, ale zabrakło im skuteczności.

Gospodynie ograniczyły się do gry z kontry, a głównym schematem było posyłanie długiej piłki do Ewy Pajor. W 18. minucie zawodniczka Medyka Konin oddała jedyny w pierwszej połowie, notabene niecelny, strzał na bramkę przyjezdnych. Z kolei w 48. minucie po uderzeniu Weroniki Aszkiełowicz bramkarka Szwedek Hedvig Lindahl zanotowała pierwszy, nie wymagający większego wysiłku kontakt z piłką. Na tym wyczerpały się ofensywne aktywa Polek.

W drugiej połowie na murawie pojawiła się urodzona w Stanach Zjednoczonych kuzynka byłego piłkarza Wisły Kraków, a obecnie drugiego trenera 1. ligowej Arki Gdynia Grzegorza Nicińskiego, Evelyn.

Mecz cieszył się sporym zainteresowaniem szwedzkich mediów - do Starogardu Gdańskiego przyjechało bowiem 13 skandynawskich dziennikarzy.

Do końca eliminacji Polkom pozostały dwa spotkania przed własną publicznością - 13 września z Irlandią Północną, a cztery dni później z Bośnią i Hercegowiną.

W środowym meczu grupy 4 Bośnia i Hercegowina pokonała Wyspy Owcze 2:0.

Powiedzieli po meczu:

Pia Sundhage (trenerka reprezentacji Szwecji): "Jestem bardzo zadowolona z tego spotkania. Strzeliliśmy cztery gole, zdobyliśmy trzy punkty i znowu jesteśmy liderem grupy czwartej.

Zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu była jednak druga połowa. W pierwszych 45 minutach mieliśmy co prawda wyraźną przewagę i prawie cały czas utrzymywaliśmy się przy piłce, niemniej nie udało nam się wypracować zbyt wielu klarownych okazji i tylko raz zdołaliśmy pokonać polską bramkarkę. Po przerwie grało nam się łatwiej, częściej dochodziliśmy też do dogodnych sytuacji, z których trzy wykorzystaliśmy".

Wojciech Basiuk (trener reprezentacji Polski): "Nie udało nam się sprawić niespodzianki. Dopóki drużyna wytrzymywała trudy spotkania pod względem fizycznym, dopóty udawało nam się w miarę skutecznie ograniczać ataki rywalek. Im bliżej końca meczu tym rosła jednak przewaga przyjezdnych, na co również miały wpływ dokonane przez nie zmiany. Rezerwowe zawodniczki znacznie podniosły bowiem jakość gry szwedzkiego zespołu. To było jednak inne spotkanie niż rok temu w Malmoe. Wtedy broniliśmy się bardzo głęboko, często we własnym polu karnym, podczas kiedy teraz staraliśmy się atakować i grać bardziej otwartą piłkę. Powoli musimy zmieniać styl i oblicze reprezentacji. Te młode piłkarki mają stanowić trzon drużyny w kolejnych eliminacjach".

Aleksandra Sikora (kapitan reprezentacji Polski): "Pomimo wysokiej porażki 0:4 cieszę się, że przyszło nam zmierzyć się z tak znakomitym zespołem. Dzięki temu nabrałyśmy doświadczenia i wiemy, w jakim miejscu się znajdujemy. Mamy też świadomość, że po powrocie do klubów musimy wziąć się do jeszcze cięższej pracy, aby w kolejnych tego typu spotkaniach zaprezentować się ze zdecydowanie lepszej strony".

Polska - Szwecja 0:4 (0:1)

Bramki: 0:1 Lotta Schelin (8), 0:2 Kosovare Asllani (56-głową), 0:3 Lotta Schelin (71), 0:4 Linda Sembrant (89-głową).

Polska: Anna Szymańska - Aleksandra Sikora, Gabriela Grzywińska, Jolanta Siwińska, Joanna Płonowska - Weronika Aszkiełowicz (69. Patrycja Wiśniewska), Patrycja Balcerzak, Paulina Dudek (75. Evelyn Nicinski)), Magdalena Szaj (90+2. Anna Rędzia), Natalia Pakulska - Ewa Pajor.

Szwecja: Hedvig Lindahl - Lina Nilsson, Linda Sembrant, Emma Berglund, Sara Thunebro (66. Elin Rubensson) - Hanna Folkesson, Caroline Seger, Malin Diaz (46. Kosovare Asllani), Therese Sjoegran (78. Emma Lundh) - Olivia Schough, Lotta Schelin.

Sędzia: Stephanie Frappart (Francja).

Widzów: 1500.

Tabela grupy 4:

M Pkt Bramki

1. Szwecja 8 24 27-1

2. Szkocja 8 21 28-6

3. Polska 8 10 13-13

4. Bośnia i Herc. 8 9 6-13

5. Irlandia Płn. 8 2 0-15

6. Wyspy Owcze 8 2 3-29

mr

Polecane

Wróć do strony głównej