Zofia Romaszewska utrzymuje, że powodem rezygnacji z funkcji kanclerza kapituły Orderu Odrodzenia Polski był konflikt wartości między nią a prezydentem Bronisławem Komorowskim.
Zofia Romaszewska powiedziała, że różnice polityczne nie miały wpływu na jej odejście z kapituły. Chodziło o wartości moralne i o spór, co jest ważniejsze w polityce: skuteczność czy przyzwoitość - mówiła w Trójce Romaszewska. Jej zdaniem prezydent Komorowski stawia na ten pierwszy czynnik, dlatego jest to poważna rozbieżność, która uniemożliwia współpracę.
Była działaczka opozycji antykomunistycznej przyznała, że nie rozmawiała z prezydentem Komorowskim przed ogłoszeniem decyzji. Bronisław Komorowski był bardzo zajęty, a ja nie jestem od pouczania go - powiedziała Romaszewska.
Także we wtorek w zasiadaniu w kapitule Orderu Odrodzenia Polski zrezygnował Ryszard Bugaj.
sm