Fałszywe alarmy w Polsce. Premier: jest czwarte zatrzymanie
Jak przekazał premier Donald Tusk, w sprawie fałszywych alarmów zatrzymano czwartą osobę. Sprawa dotyczy nieprawdziwych zgłoszeń, które w ostatnim czasie trafiały do służb. W efekcie działania prowadzono m.in. w domach i mieszkaniach polityków czy osób publicznych.
2026-05-28, 14:38
Kolejne zatrzymanie. Dwie osoby w areszcie
W rozmowie z TVN24 szef rządu przekazał, że prawdopodobnie zatrzymań będzie jeszcze więcej. Spośród trójki osób, która trafiła w ręce służb, dwie zostały objęte aresztem tymczasowym. Z ustaleń śledczych wynika, że osoby te prawdopodobnie działały w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.
Wczoraj premier ujawnił, że chodzi o bardzo młode osoby. - Sprawa jest bardzo poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań - podkreślał. Według niego zatrzymani już wcześniej dopuszczali się podobnych czynów, ale najpewniej ich działania nie miały podłoża politycznego.
Ostrzegał przy tym ewentualnych naśladowców. - Nie róbcie tego. Szkodzicie państwu polskiemu, szkodzicie potencjalnym ofiarom prawdziwych zdarzeń i przede wszystkim, weźcie sobie to do serca, pójdziecie siedzieć, jeśli będziecie robić takie rzeczy - stwierdził.
Fala fałszywych zgłoszeń
Sprawa została nagłośniona po interwencji policji w domu szefa TV Republika Tomasza Sakiewicza. Funkcjonariusze prowadzili także działania na posesji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, czy przed blokiem byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.
W ubiegłą sobotę straż pożarna podjęła interwencję w mieszkaniu prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. W związku z doniesieniami o zagrożeniu życia zdecydowano o wyłamaniu drzwi siłą. Wszystkie zgłoszenia okazywały się fałszywe.
- Tusk wydaje polecenie ministrom. Mówi o "spektakularnych prowokacjach"
- Fałszywy alarm o pożarze w rodzinnym domu Nawrockiego. Jest ruch prokuratury
- Fałszywe zgłoszenie, służby w domu rodzinnym prezydenta. Jest reakcja MSWiA
Źródło: Polskie Radio 24/TVN24/egz