X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Porwana w Białymstoku 3-latka i jej matka odnalezione. KGP: są zdrowe, niewykluczona kolejne zatrzymania

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2019 16:15
25-letnia kobieta i jej 3-letnia córka, uprowadzone w czwartek, są zdrowe - podał w piątek rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka. Zatrzymano dwie osoby podejrzewane o udział w uprowadzeniu, ale policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
25-letnia Natalia i jej córka są całe i zdrowe
25-letnia Natalia i jej córka są całe i zdroweFoto: Facebook/SOS Sprawy zaginionych

Jednym z dwóch zatrzymanych jest ojciec dziewczynki, mąż porwanej kobiety. Policja nie wyklucza, że dojdzie do kolejnych zatrzymań.

25-latka i jej 3-letnia córka, uprowadzone w czwartek przed południem na jednym z białostockich osiedli, zostały odnalezione w Ostrołęce (Mazowieckie) w piątek po południu.

Opieka prezydenta

Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka podkreślił podczas piątkowego briefingu w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie, że cała sprawa została rozwiązana w ciągu 24 godzin. - Zarówno 25-letnia pani Natalia, jak i jej córka Amelia są zdrowe. W chwili obecnej przebywają w komendzie miejskiej policji w Ostrołęce, gdzie policjanci zapewnili im posiłek - powiedział rzecznik KGP.

Ciarka poinformował, że 3-letnia Amelia ma zapewnioną opiekę psychologa, a na miejsce był wezwany lekarz, który stwierdził, że zarówno dziecku, jak i matce nic nie dolega. Już po tej konferencji kobieta i dziecko zostały przewiezione z Ostrołęki do prokuratury w Białymstoku.

- Zarówno pani Natalia, matka Amelki, jak i Amelka są już zdrowe w naszych rękach. Można tutaj mówić od początku, że to szereg działań operacyjno-rozpoznawczych, na początku prewencyjnych, później operacyjno-rozpoznawczych, które doprowadziły do ustalenia miejsca pobytu i odzyskania, tak naprawdę, Amelki i jej mamy. Od samego początku, kiedy uzyskaliśmy tę informację, bardzo poważnie podeszliśmy do tej sytuacji - mówił Ciarka.

Rzecznik KGP podziękował w imieniu ministra SWiA i kierownictwa policji wszystkim policjantom, uczestniczącym w działaniach, które doprowadziły do odnalezienia uprowadzonych. Podkreślił również bardzo dobrą współpracę policji m.in. ze Strażą Graniczną i Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego. "To trzeba naprawdę wymienić, bo to pokazuje, że służby między sobą nie konkurują, a współpracują" – powiedział.

Według jego relacji, zatrzymane zostały dwie osoby podejrzewane o udział w uprowadzeniu. Jedną z nich jest ojciec dziewczynki, mąż porwanej kobiety. Został zatrzymany w powiecie ostrołęckim; w innym powiecie zatrzymano drugiego mężczyznę. Policja w trakcie zatrzymania nie używała broni.

Child Alert

Ciarka relacjonował, że sprawcy czwartkowego porwania przemieszczali się z Podlasia przez województwo olsztyńskie w kierunku Mazowsza. Jak powiedział, w piątek "zostali ujawnieni w powiecie ostrołęckim".

Rzecznik KGP wyjaśnił, że w tym powiecie z policjantami dzięki systemowi Child Alert współpracowała osoba, która poinformowała, że w tej okolicy "prawdopodobnie mogą znajdować się również dziewczynka i matka".

- Skierowano szybko służby policyjne dodatkowe z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce i to wszystko doprowadziło do zatrzymania ojca dziewczynki, jednocześnie męża 25-letniej kobiety, która jest matką Amelki - przekazał Ciarka.

- W innym powiecie zatrzymano drugiego z mężczyzn, który również był przez nas cały czas namierzany - powiedział. - Cały czas deptaliśmy im po piętach - dodał rzecznik KGP.

Ciarka podkreślił, że informacje, jakie uzyskała policja, wskazywały na bardzo poważne przestępstwo. - Zatrzymuje się samochód, wyskakuje z niego dwóch mężczyzn, prawdopodobnie zamaskowanych, siłą wciągają szarpiące się z nimi kobietę i dziewczynkę do samochodu i z niewiadomych powodów te osoby odjeżdżają - mówił.

Jak zaznaczył, policja od początku rozpoczęła działania pościgowe we współpracy m.in. ze Strażą Graniczną. "To SG użyczała nam kilkukrotnie śmigłowca" - wskazał. Podkreślił też, że funkcjonariusze wykorzystali w poszukiwaniach policyjny helikopter Black Hawk.

- Ze wstępnych informacji, które posiadam (...), wynika, że obawiając się skutecznego pościgu, działań operacyjno-rozpoznawczych, ojciec z Amelką i kobietą ukrywał się w lesie, gdzie też, jak przy zatrzymaniu wspomniał, widział latające u góry nad nimi śmigłowce policji i straży granicznej - powiedział Ciarka.

Czytaj więcej
1200 policja.jpg
3-letnia Amelka i jej matka uprowadzone. Uruchomiono Child Alert

Zostały siłą wciągnięte do samochodu

Podkreślał, że policja była przygotowana na różne warianty, w tym na odbicie kobiety i dziecka siłą, jednak - jak relacjonował - nie trzeba było zastosować tego wariantu, a służby miały też przygotowanych mediatorów.

Funkcjonariusze nie wykluczają, że w sprawie porwania może dojść do kolejnych zatrzymań. - Od pewnego momentu początkowego przyjęliśmy jako bardzo prawdopodobną wersję, że w tym uprowadzeniu uczestniczył ojciec z co najmniej jednym wspólnikiem. Namierzaliśmy też tę osobę, mieliśmy wytypowaną i nie wykluczamy, że może dojść do kolejnych zatrzymań, oprócz tych dwóch mężczyzn - mówił rzecznik.

Poinformował, że obaj zatrzymani są do dyspozycji prokuratury, która ich przesłucha. Pytany o zarzuty, jakie mogą zostać postawione mężczyznom, zaznaczył, że zdecyduje o tym prokurator prowadzący postępowanie.

- Prokuratura w Białymstoku wszczęła w tej sprawie postępowanie przygotowawcze w sprawie uprowadzenia (…). Teraz prokurator będzie podejmował dalsze decyzje, ale zarówno przebieg całego zdarzenia, jak i to, co ustaliliśmy poprzez świadków, jak i dalsze ustalenia dla nas nie pozostawiają wątpliwości, że te kobieta i dziewczynka zostały wciągnięte do samochodu siłą, wbrew swojej woli, w okolicznościach wskazujących na bardzo poważne przestępstwo - powiedział Ciarka i przypomniał, że ze względu na wagę zdarzenia po raz trzeci w historii polskiej policji została uruchomiona procedura Child Alert.

Do uprowadzenia 25-letniej kobiety i jej 3-letniego dziecka doszło w ostatni czwartek w Białymstoku przed południem na osiedlu Dziesięciny. Dwaj mężczyźni wciągnęli do samochodu kobietę i dziecko i odjechali. Kilkaset metrów dalej samochód porzucili.

W związku z zaginięciem dziecka był ogłoszony Child Alert; w piątek policja opublikowała również zdjęcia męża porwanej kobiety, ojca dziecka, który w Łomży wypożyczył samochód użyty do uprowadzenia.

msze, paw, dcz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ponad sto zarzutów dla mężczyzny, który miał kierować grupą wyłudzającą pieniądze

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2018 13:21
Ponad sto zarzutów usłyszał Karol M., który zdaniem śledczych kierował zorganizowaną grupą przestępczą wyłudzającą pieniądze metodą "na wnuczka". Jego zatrzymanie potwierdziła w środę Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim. Nieoficjalnie mówi się, że zatrzymany jest kuzynem "Hossa".
rozwiń zwiń