Sławomir Neumann: w czwartek zjednoczenie klubów PO-KO i Nowoczesnej
- W czwartek po południu ma dojść do zjednoczenia klubów Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej i Nowoczesnej - poinformował szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. Dwóch posłów - Radosław Lubczyk i Marek Ruciński - nie chce dołączyć do klubu PO-KO, mają zostać posłami niezrzeszonymi.
2019-06-12, 16:55
W sobotę na wspólnym posiedzeniu rady krajowe: PO i Nowoczesnej wezwały do połączenia klubów parlamentarnych obu ugrupowań, a także budowy "jak najszerszego, prodemokratycznego bloku na wybory parlamentarne".
Jak poinformował szef klubu PO-KO Sławomir Neumann, do zjednoczenia klubów PO-KO i Nowoczesnej ma dojść w czwartek po południu. W środę wieczorem - według informacji PAP - ma się odbyć posiedzenie klubu Nowoczesnej, na którym mają zapaść ostateczne decyzje dotyczące przejścia posłów tej partii do klubu PO-KO.
W środę Nowoczesna utraciła status klubu poselskiego i stała się 14-osobowym kołem. To wynik decyzji posła Jacka Protasiewicza, który postanowił wrócić do klubu PSL-UED, skąd został w grudniu ub.r. "wypożyczony" do klubu Nowoczesnej.
Protasiewicz przypomniał wcześniej, że do klubu Nowoczesnej wstąpił w grudniu zeszłego roku, po to, aby Nowoczesna mogła ten klub utrzymać i nie straciła miejsc m.in. w Prezydium Sejmu, czy choćby czasu w sejmowych debatach. - Wszyscy byliśmy wówczas przekonani, że istnienie odrębnego, dodatkowego klubu opozycyjnego w Sejmie, zwiększa skuteczność opozycji w Sejmie. Ponieważ teraz podjęto decyzję, że większa skuteczność będzie - zdaniem Platformy i Nowoczesnej - jak zmniejszy się liczbę klubów, to moja misja jest też zakończona - powiedział Protasiewicz.
"Wstępowałem do Nowoczesnej, a nie PO"
Przeważająca większość posłów Nowoczesnej jest zdecydowana na dołączenie do klubu PO-KO. Wyjątkiem jest poseł Radosław Lubczyk - zadeklarował on, że nie dołączy do klubu PO-KO i do końca kadencji Sejmu zostanie posłem niezrzeszonym. - Ja wstępowałem do Nowoczesnej, a nie PO. Jestem za budowaniem koalicji do wyborów parlamentarnych, a nie za powstaniem jednego klubu - mówił. - Są wyborcy Nowoczesnej, którzy chcą głosować właśnie na tę partię, a jeśli ja będę w Platformie, to na mnie nie zagłosują - dodał.
Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że na dołączenie do klubu PO-KO nie zdecyduje się też poseł Marek Ruciński.
Poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński mówił, że widzi głęboki sens w połączeniu klubów. - Integracja po stronie opozycji jest dzisiaj tak niezbędna, jak powietrze. Trzeba podejmować działania, które przekładają się na skuteczność w polityce, dzisiaj innej drogi nie ma. Myślę, że to zostanie docenione przez wyborców - oświadczył.
Potrzebę połączenia klubów widzi też wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak. - Jeśli decydujemy się na taki krok, to ważne jest, żeby robić to wszyscy razem, a przynajmniej zdecydowana większość z nas. Dzięki temu pokazujemy wspólne działanie, wspólne pomysły, program - podkreśliła.
REKLAMA
paw/
REKLAMA