more_horiz
Wiadomości

Marcin Makowski: debaty potrafią zmieniać wyniki wyborów

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2019 12:35
- Debata wyborcza to sprawdzian instytucji demokratycznej, wystawienie się polityków na ostrzał pytań i konfrontację, na to co jest dla nich trudne i nad czym nie mają kontroli - mówił w Polskim Radiu 24 publicysta Marcin Makowski.
Audio
Przedstawiciel komitetu wyborczego PO-KO Borys Budka w siedzibie TVP, przy ulicy Woronicza w Warszawie. 01.10.2019.
Przedstawiciel komitetu wyborczego PO-KO Borys Budka w siedzibie TVP, przy ulicy Woronicza w Warszawie. 01.10.2019. Foto: PAP/Radek Pietruszka

We wtorkowej debacie wyborczej zorganizowanej przez TVP uczestniczyli przedstawiciele wszystkich pięciu komitetów wyborczych, które zarejestrowały ogólnopolskie listy kandydatów w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Prawo i Sprawiedliwość reprezentował wicepremier Jacek Sasin; Koalicję Obywatelską PO .N IPL Zieloni - Borys Budka; Polskie Stronnictwo Ludowe - prezes Stronnictwa Władysław Kosiniak-Kamysz; KW Sojusz Lewicy Demokratycznej - Andrzej Rozenek, a Konfederację Wolność i Niepodległość - Jacek Wilk.

"Politycy boją się debat"

Paweł Lisiecki 1200.JPG
Paragon Borysa Budki. "Politycy PO są jak Gang Olsena"

- Debaty potrafią zmieniać wyniki wyborów i dlatego politycy się ich boją, i dlatego dla wyborców są one ważne. Powinien być, może nawet zapisany ustawowo obowiązek ich przeprowadzania, stworzenia np. jednej, ważnej debaty przed każdymi wyborami z liderami partii czy reprezentatywnym ich politykiem – podkreślał Marcin Makowski.

Gość audycji zwrócił uwagę, że choć debatę nie uważa za udaną, to może ona mieć znaczenie. - Nie można powiedzieć, że wczorajsza debata nic nie zmieniła, pomimo jej braków. Można było potknąć się o własne sznurowadła. Mówię o paragonie pokazanym przez Borysa Budkę. Można było znaleźć dziesięć podobnych przykładów leków które są drogie a ratują życie, a tutaj sztab wyborczy Platformy Obywatelskiej wyłożył się na banalnym zadaniu, nietrudno było się domyślić, że weryfikacja paragonu zajmie dziennikarzom pięć minut. Teraz zamiast z wystąpienia trzeba się tłumaczyć z jego didaskaliów - stwierdził.

"Partie poszły po najmniejszej linii oporu"

Marcin Makowski komentował dobór uczestników konfrontacji. - W każdej z partii są ludzie młodzi, fighterzy medialni, którzy mogliby zrobić dla partii plus. Tutaj partie poszły po najmniejszej linii oporu, uczestnicy przyszli jakby z przymusu by wygłosić swoje wizje państwa. W tej całej kakofonii być najlepiej wypadli politycy, którzy przyszli i powiedzieli, co sobie zaplanowali. Najbardziej spójny przekaz podczas debaty zaprezentował Władysław Kosiniak-Kamysz. Stosunkowo dobrze, jak na to czego można było się spodziewać, wypadli również Jacek Wilk i Andrzej Rozenek – zauważył publicysta.

Plakaty wyborcze 1200.jpg
Andrzej Anusz: dobre sondaże uśpiły wyborców PiS

Politycy odpowiadali na sześć pytań, dodatkowo przewidziano czas na własną prezentację. Pytania dotyczyły programu Rodzina 500 plus, legalizacji związków jednopłciowych i adopcji dzieci przez pary homoseksualne, polityki zagranicznej i relacji Polski z USA, służby zdrowia, kwestii jawności majątków najbliższych osób w państwie oraz rolnictwa.

Więcej w zapisie audycji.

Rozmawiał Ryszard Gromadzki.

PR24/ka

____________________ 

Data emisji: 02.10.2019

Godzina emisji: 11:09

Zobacz także

Zobacz także