more_horiz
Wiadomości

M. Kidawa-Błońska jedyną kandydatką PO na prezydenta. "Z tego co wiem, nikt się nie zgłosił"

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2019 09:47
Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że z tego, co wie, nie pojawiła się dotąd żadna inna kandydatura na prezydenta i jej zgłoszenie jest jedyne. Zastrzegła jednak, że powiedzieć, iż jest kandydatką KO na prezydenta, będzie można w piątek, gdy zbierze się zarząd PO, który zatwierdzi kandydaturę.
Małgorzata Kidawa-Błońska w Sejmie
Małgorzata Kidawa-Błońska w SejmieFoto: PAP/Paweł Supernak

We wtorek o północy minął termin zgłaszania kandydatów w prawyborach prezydenckich w PO i Koalicji Obywatelskiej. Na razie wpłynęła jedynie kandydatura wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawa-Błońskiej, pod którą zebrano około 150 podpisów członków Rady Krajowej PO. Wiele wskazuje na to, że posłanka może nie mieć konkurenta, choć szef komisji wyborczej partii Rafał Grupiński zastrzegł, że zgłoszenia mogą jeszcze nadejść pocztą.

schetyna 1200 pap.jpg
Prawybory w Platformie. Nie ma chętnych do walki o prezydenturę

W piątek wszystko się wyjaśni

Małgorzata Kidawa-Błońska zapytana w radiu TOK FM, czy jest już kandydatką Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich, odpowiedziała, że będzie można tak powiedzieć w piątek, bo wtedy planowany jest zarząd PO, który zatwierdzi kandydata.

- Z tego, co wiem, nikt się nie zgłosił, ale może wczoraj wieczorem byliśmy w Sejmie, może jeszcze jakiś kandydat się zgłosił - mówiła. - W piątek będziemy wiedzieli wszystko - podkreśliła.

>>> [CZYTAJ RÓWNIEŻ] Joanna Augustynowska: do końca roku PO wyłoni kandydata do wyborów prezydenckich

Kandydatka na kandydatkę została zapytana, czy nie żałowałaby braku kontrkandydata, bo podczas debat w ramach prawyborów pojawiłaby się energia i wykrystalizowałyby się poglądy. Odpowiedziała, że w KO i PO toczą się dyskusje i poglądy są krystalizowane.

- Jesteśmy właściwie w czasie kampanii wyborczej i musimy się bardzo na niej skupić, bo to są bardzo ważne wybory. W piątek zarząd powie, jak to robimy, kiedy ruszamy z kampanią. Ja uważam, że już nie ma czasu i trzeba to robić jak najszybciej - zaznaczyła.

Wybory przewodniczącego PO

Na pytanie, czy do decyzji o przywództwie w PO nie powinno dojść wcześniej niż w styczniu, odpowiedziała, że wybory wewnętrzne w partii są bardzo ważne i styczniowa data jest definitywna. Dodała, że obecnie nie ma czasu, aby to przyspieszyć, bo wybory w PO też wymagają czasu, a każdy z kandydatów na szefa partii będzie musiał odwiedzić lokalne struktury partii.

>>> [ZOBACZ TAKŻE] T. Sakiewicz: z G. Schetyną jako liderem opozycja nie wygra kolejnych wyborów

- To nie może być tak, że ogłaszamy nazwiska kandydatów, przeprowadzamy wybory. Przynajmniej miesiąc na kampanię to jest takie minimum tego, co powinniśmy dać naszym kandydatom, którzy się będą o tę funkcję ubiegać - zaznaczyła.

Wicemarszałek Sejmu zapytano również, czy w ostatnich dniach rozmawiała z byłym premierem Donaldem Tuskiem, bo wybiera się ona na kongres Europejskiej Partii Ludowej do Zagrzebia, gdzie będzie wybierany jej nowy przewodniczący, a kandydatem na to stanowisko jest właśnie były premier.

- Dzisiaj Donald Tusk będzie wybierany na szefa EPP. W ostatnich dniach nie rozmawiałam, ale mam nadzieję, że dzisiaj po głosowaniach będzie ta szansa - odpowiedziała.

shutterstock donald tusk free 1200.jpg
Karolina Zioło-Pużuk: Donalda Tuska nie ma już w polskiej polityce

Kandydatura z "błogosławieństwem" D. Tuska?

Małgorzata Kidawa Błońska została zapytana o to, czy Donald Tusk, ogłosiwszy, że nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich w Polsce, zadzwonił do niej i powiedział: "Małgorzata, wierzę w ciebie". Odpowiedziała, że rozmawiali, ale czegoś takiego były przewodniczący PO nie powiedział.

>>> [CZYTAJ RÓWNIEŻ] Jan Mosiński (PiS): Donald Tusk na chwilę usunie się w cień, ale jeszcze wróci

- Ale też nie było szansy na taką rozmowę - stwierdziła. - Donald Tusk bardzo się przygląda temu, co się dzieje w Polsce, bardzo jest zainteresowany, bardzo to dokładnie obserwuje, ale takiej rozmowy nie przeprowadziliśmy - dodała.

Wspólny kandydat opozycji

Pytana, czy decyzja, że nie będzie wspólnego kandydata opozycji w wyborach prezydenckich, jest przesądzona, odpowiedziała, że na początku swojej kariery politycznej wierzyła, że takie rozwiązanie jest możliwe.

- Ale każde ugrupowanie, które na pierwszym etapie kampanii prezydenckiej nie wystawia swojego kandydata, schodzi z takiej linii widoczności, ludzie przestają się nim interesować, a każda partia chce się promować i wybory prezydenckie są bardzo dobrym czasem, żeby pokazywać nie tylko kandydata na prezydenta, ale całe swoje ugrupowanie - podkreśliła. Dodała, że w II turze wyborów prezydenckich wszyscy mogą się zjednoczyć na opozycji wokół wspólnego kandydata.

>>> [ZOBACZ TAKŻE] "Przepraszam zawiedzionych". Donald Tusk o rezygnacji z kandydowania

Decyzję o rozpisaniu prawyborów, które wyłonić miały kandydata PO i KO na prezydenta, podjął kilkanaście dni temu zarząd Platformy Obywatelskiej. Ich zwolennikiem był m.in. lider PO Grzegorz Schetyna. Powołana została Komisja Wyborcza na czele z posłem KO Rafałem Grupińskim, która przyjmuje zgłoszenia kandydatów do prawyborów. Ostateczną listę kandydatów ma ustalić i ogłosić w najbliższy piątek zarząd PO. Kandydata PO i KO na prezydenta ma 14 grudnia wskazać konwencja krajowa Platformy.

jmo

Zobacz także

Zobacz także