X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Wiadomości

"Grożono mi, że skończę jak Kostecki". Wstrząsająca rozmowa z mężczyzną, który walczy o sprawiedliwość

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2020 11:55
- Błagam o pomoc. Zostałem znieważony i zwyzywany przez funkcjonariuszy. Jedna z kobiet groziła mi, że jak się poskarżę do telewizji albo do pani mecenas, to skończę w więzieniu jak Kostecki na Białołęce - mówił Robert Fidura w rozmowie z mec. Beatą Bostak-Kruczek, którą ujawniono w programie "Kasta" w TVP Info. Reporterzy wrócili do tematu mężczyzny, który został skazany za molestowanie, mimo że wycofano zeznania.
Audio
  • Nowe fakty ws. historii mężczyzny, który od 18 lat walczy o godność i sprawiedliwość (Kasta/TVP Info)
Robert Fidura zapowiada, że ujawni nazwiska osób, które stoją za całym spiskiem
Robert Fidura zapowiada, że ujawni nazwiska osób, które stoją za całym spiskiemFoto: TVP Info
TVP Kasta screen Robert Fidura 1200.jpg
Dramatyczna walka o sprawiedliwość. Skazany za molestowanie dziecka, mimo że zeznania wycofano

Robert Fidura swoją walkę o sprawiedliwość toczy od 18 lat. Tyle czasu minęło od momentu, kiedy przez niedoszłą teściową i byłego męża swojej partnerki został oskarżony o molestowanie jej 5-letniej córki, Magdy. I choć zdaniem biegłych zeznania świadków nie są wiarygodne, a niedoszła teściowa wycofała oskarżenia przyznając, że skłamała, mężczyznę skazano.

Do tego tematu wrócili reporterzy TVP Info, gdyż po emisji materiału o Robercie Fidurze sprawa wróciła na wokandę.

"Ja chcę jeszcze żyć"

W programie ujawniono rozmowę telefoniczną Roberta Fidury z mec. Beatą Bostak-Kruczek, która zajęła się sprawą i walczy o uniewinnienie mężczyzny.

- Błagam o pomoc! Dzisiaj, po widzeniu, zostałem znieważony, zwyzywany oraz dwukrotnie uderzony. Funkcjonariuszka groziła mi, że jak się poskarżę do telewizji albo do pani mecenas, to skończę w więzieniu jak Kostecki na Białołęce. To powiedziała funkcjonariuszka w blond włosach, która stała w drzwiach. Albo, że mnie po adresie znajdą, a ja chcę jeszcze żyć - mówił roztrzęsionym głosem Robert Fidura.

kasta tvp pan andrzej 1200.jpg
Nierówna walka przedsiębiorcy. Musi spłacić odsetki od... spłaconego długu

"Pan Robert powiedział, że ujawni, kto za tym wszystkim stoi"

Violetta Długosz-Leończuk, dziennikarka Telewizji Polskiej, która wystąpiła w "Kaście", podkreśliła, że z mężczyzną "rozmawia regularnie, co kilka dni". - Pan Robert ma nadzieję, że ta sprawa zmierza do finału. Podczas jednej z ostatnich rozmów powiedział mi, że niebawem chciałby ujawnić nazwiska tych osób, które stoją za tym całym spiskiem. Powiedział, że jeżeli będzie szansa, żeby się pojawił w sądzie, to wówczas stanie przed kamerą z odkrytą twarzą i powie, kto za tym wszystkim stoi - mówiła.

Cały odcinek można zobaczyć w tym miejscu.

Przypadki pokrzywdzonych przez sądy

Nowy program TVP Info zatytułowany "Kasta" przedstawia przypadki osób pokrzywdzonych przez sądy, często wbrew rozsądkowi i przedstawionym dowodom, za to w majestacie prawa.

Następny odcinek "Kasty" we wtorek, 25 lutego o godz. 21.30.

tvp.info/pb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Pan Sławomir spłacił dług wobec zleceniodawcy. Komornik nadal prowadzi egzekucje

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2020 13:07
Sprawa Sławomira Grendy ciągnie się od lat 90. Komornik zajmuje mu konta i nieruchomości. Wszystko przez dług wobec swojego zleceniodawcy w wysokości 20 tys. zł, który spłacił. Wykonanie zobowiązania udowodnił również przed sądem. Ten przychylił się do stanowiska Grendy. Mimo to, komornik nadal prowadzi postępowania egzekucyjne wobec dłużnika - ustalili reporterzy programu "Kasta" w TVP Info.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zgwałcił własną wnuczkę. Sąd zwolnił go po kilku latach więzienia

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2020 10:30
Jerzy J., pedofil ze Strzegomia, decyzją sądu apelacyjnego nie musi wracać do więzienia. Argumenty sądu są przerażające. Według sędziów Jerzy J. ostatnio nie pije, nie miał konfliktów z prawem, a w dodatku dokłada się do utrzymania rodziny. Sąsiedzi grożą samosądem, jeśli pedofil nie wróci do więzienia. Sprawą zainteresowali się reporterzy programu TVP Info, "Kasta".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Znikające dowody, absurdalne zarzuty. O tym, jak sąd niszczył polską firmę

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2020 12:20
Jego firma rozwijała się błyskawicznie. Współpracowała ze wschodem i zachodem. Przejmowała mniejsze podmioty. Dzisiaj po interesie Mirosława Ciełuszeckiego nie ma śladu. "Trzy lata bezwzględnego więzienia" - taki prawomocny wyrok usłyszał mężczyzna po 18 latach procesu. Sprawą zainteresowali się reporterzy programu TVP Info, "Kasta".
rozwiń zwiń